Co jeść podczas wypadów za miasto?

Ładna pogoda sprzyja spontanicznym wypadom za miasto. Na świeżym powietrzu, w ramach odpoczynku od zgiełku i hałasu, można się zrelaksować i celebrować tak zwany „święty spokój” . Niektórzy preferują piesze wędrówki po lesie, inni natomiast wolą wylegiwać się w promieniach wiosenno-letniego słońca. Niezależnie od tego jak będziemy spędzać wolny czas wybierając się na łono przyrody, warto zabrać ze sobą coś do jedzenia. W niniejszym poradniku postaram się zaproponować kilka ciekawych i wartościowych rozwiązań.

Przeczytaj koniecznie:

Co jeść przed snem, białko czy węglowodany?

W zależności od czasu trwania wypadu za miasto – czy będzie to tylko popołudnie czy może cały dzień, należy dobrze się zastanowić, co wziąć ze sobą do jedzenia i picia, a także w jakich ilościach. Burczenie w brzuchu i dokuczliwe pragnienie z pewnością nie będą mile widzianą atrakcją podczas bliskich spotkań z naturą, zwłaszcza że możemy akurat w pobliżu nie znaleźć supermarketu czy restauracji. W związku z tym, warto przemyśleć swoje menu, aby nic nie zakłócało nam błogiego wypoczynku.

Suchy prowiant

Zdecydowanie odradzam rozwiązania najszybsze, czyli wypełnienie plecaka słodkościami: batonikami, ciasteczkami, cukierkami, etc. W ten sposób nie oszukasz apetytu, a tylko dorobisz się dodatkowej fałdki na brzuchu. Zdaję sobie sprawę, że gotowce są praktyczne – łatwe do spakowania i szybkie do konsumpcji, jednak na tym można zakończyć wyliczanie ich walorów.  Zdecydowanie lepszą opcją jest przygotowanie kanapek z wysokiej jakości pieczywa z mąki z pełnego przemiału - z mięsem czy też twarogiem oraz oczywiście warzywami. Lepiej jest zrezygnować z wszelkich smarowideł oraz sosów, aby nie ryzykować rozmięknięciem pieczywa. Natomiast warzywa takie jak zielony ogórek, papryka czy sałata sprawią, że kanapki pozostaną na dłużej świeże.

Praktycznym uzupełnieniem kanapek będą orzechy – niesolone i nieprażone, które nie dość że są smaczne, to jeszcze sycą na długo i nie będą zajmowały dużej ilości miejsca w plecaku czy torbie. Ze słodkości proponuję wziąć ze sobą jedynie owoce – doskonale sprawdzają się jabłka, a także gorzką czekoladę o zawartości kakao minimum 70%. Te łakocie na pewno osłodzą chwile spędzane na świeżym powietrzu, nie przyczyniając się do zrujnowania sylwetki. Wypad na łono przyrody jest również okolicznością, w której doskonale sprawdzą się batony sportowe o wysokiej zawartości protein. 

Napoje

Podczas pieszych wędrówek czy biwakowaniu pod lasem nie należy zapominać o odpowiedniej podaży płynów. Podstawowym napojem, który powinien się znaleźć w każdym plecaku jest woda mineralna, średnio lub wysoko zmineralizowana. Ilość wody jaką będziemy potrzebować to natomiast kwestia bardzo indywidualna, uzależniona między innymi od temperatury powietrza czy aktywności fizycznej jaką zamierzamy wykonywać. Zasada jednak jest taka, że lepiej mieć ze sobą więcej niż mniej – rezerwowe butelki warto zostawić np. w samochodzie (najlepiej w przenośnej lodówce). Odradzam zabierania ze sobą wszelkich słodzonych napojów – trudno będzie nimi ugasić pragnienie, a nadmierne przesłodzenie nie będzie sprzyjać podejmowaniu aktywności fizycznej.

Biwakowe „gotowanie”

Wyprawy za miasto mają najczęściej swój finał w postaci biwakowego grilla, który wiąże się ze smażeniem kiełbasek oraz popijaniem piwa. Warto zrewidować swój sposób „biwakowania”, przypominając sobie zasady zdrowego odżywiania, gdyż częste beztroskie biesiadowanie pod gołym niebem może niekorzystnie odbić się na zdrowiu i estetyce sylwetki. Zbytnie folgowanie sobie, połączone z rozluźnioną atmosferą to najprostsza droga do zdobycia nadprogramowych kilogramów. Nie należy zatem w ramach wolnego popołudnia wyłączać mechanizmów samokontroli, ale wręcz zachować dodatkową czujność.

Podsumowanie

Nie warto zaprzepaszczać  prozdrowotnych walorów czasu spędzanego na świeżym powietrzu przejadając je słodkościami czy innymi niezdrowymi przekąskami. Pakując torbę czy plecak warto pomyśleć o pożywnych kanapkach, orzechach i owocach, a także niesłodzonych napojach. Dzięki temu z wędrówki za miasto wrócimy nie tylko dotlenieni i szczęśliwi, ale także zdrowsi i być może – szczuplejsi.