Jakie lody wybrać?

Chyba niewiele jest osób, które są w stanie przetrwać lato nie sięgając chociaż raz po raz po porcję lodów. Oczywiście nielimitowane zajadanie się lodami, może nie być dobre ani dla zdrowia ani dla sylwetki, niemniej jednak jeśli spożywa się je z umiarem i starannie selekcjonuje przed zakupem, to mogą one stanowić nie tylko przyjemne, ale również – całkowicie nieszkodliwe uzupełnienie diety.

Przeczytaj koniecznie:

Deser wysokobiałkowy

Skąd wzięły się lody?

Lody podobnie jak proch – wynaleźli Chińczycy. Dokonali tego już około pięć tysięcy lat temu. Pierwsze wersje tego przysmaku składały się po prostu ze śniegu i owoców. Do Europy natomiast przywiózł je podróżnik Marco Polo. Jak łatwo się domyślić, największy skok w udoskonalaniu receptury dokonał się jednak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, ale już niemal dwa wieki temu lody produkowane były na skalę przemysłową. Pierwsi takową produkcją zajęli się Amerykanie, który do dziś mają do nich niebywałą słabość i produkują oraz jedzą ich naprawdę sporo…

Co siedzi w lodach?

Ze składem surowcowym dostępnych w sklepach lodów bywa różnie. Zazwyczaj jednak nie są to produkty o specjalnie wysokiej wartości odżywczej, a na liście użytych komponentów, oprócz mleka lub soku (bądź aromatyzowanej wody) zawsze jest syrop glukozowo-fruktozowy lub stołowy cukier. Absolutnie jednak nie jest tak, że wszystkie lody są takie same. Składowe różnice bywają niekiedy bardzo duże i rzutują na finalną gęstość energetyczną i odżywczą tych smakołyków.  Dlatego też warto lustrować uważnie etykiety i wybierać produkty bardziej przyjazne dla zdrowia i sylwetki. Czy takie są? Są. Choć sklepowym wersjom niestety daleko do ideału. Poniżej lista wybranych tylko składników używanych do produkcji lodów:

·         cukier,

·         syrop glukozowo-fruktozowy,

·         odtworzone mleko otłuszczone

·         białko jaja w proszku,

·         kakao,

·         woda,

·         E466 - karboksymetyloceluloza (zagęstnik i emulgator),

·         aromat sztuczny, naturalny, identyczny z naturalnym

·         sól,

·         E407 - karagen (zagęstnik),

·         E410 - mączka chleba świętojańskiego (zagęstnik),

·         E412 - guma guar (zagęstnik),

·         tłuszcz roślinny (niekiedy utwardzony)

Obecność cukru w lodach jest w zasadzie oczywista, ale tłuszczu roślinnego, zwłaszcza utwardzonego – to już beztroska twórczość producentów. Nazwać ją należy beztroską dlatego, że tłuszcze utwardzone są źródłem szkodliwych izomerów trans, które zwłaszcza gdy przyjmowane są w pakiecie z cukrem stanowią duże zagrożenie dla zdrowia i sylwetki. Obecność soli także trochę niepokoi. Nie chodzi tutaj nawet o negatywne następstwa związane z wysokim jej spożyciem, a raczej o fakt, iż połączenia soli, cukru i tłuszczu są niezwykle zdradliwe i konsumowanie zawierających je składników może prowadzić do przejadania się.

Dobrze by było gdyby lista składników wybieranego przez nas produktu była stosunkowo krótka. Niestety trudno jest znaleźć lody w przypadku których warunek ten jest spełniony. W zasadzie istnieje tylko jedna firma, która oferuje lody składające się jedynie z mleka, jajek, śmietany i cukru oraz – naturalnej wanilii. Na runku nie brakuje natomiast wynalazków zawierających nawet kilkadziesiąt różnych składników, począwszy od wody, a na rozmaitych barwnikach, stabilizatorach i aromatach kończąc.

Ile kalorii?

Lody dostępne na naszym rynku istotnie różnią się wartością energetyczną. Można nabyć zarówno takie, które w 100g dostarczają zaledwie  100kcal, a można i takie, które są nawet trzykrotnie bardziej kaloryczne. Niemniej jednak lody na tle innych słodkości wypadają pod tym względem całkiem znośnie. Oczywiście wszystko zależy od użytych składników. Zazwyczaj te smakołyki, które w składzie zawierają śmietankę, tłuszcze roślinne i pokryte są grubą polewą charakteryzują się też wyższą wartością energetyczną. Czy należy ich unikać? Jeśli  na wakacjach nie zawracamy sobie głowy liczeniem kalorii i działamy na zasadzie impulsu, to lepiej jest celować w lody mniej kaloryczne, choć – uwaga to bardzo ważne - kaloryczność najlepiej jest przeliczać na masę, a nie na objętość produktu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – producenci dopracowali do perfekcji zabieg napowietrzania lodów, w niektórych produktach zawartość powietrza wynosi niemal 80%! Taki lód będzie co prawda niskokaloryczny, ale po zjedzeniu jednego zaraz pojawić się może ochota na następny…