Ginkgo biloba zmniejsza niekorzystny wpływ leków przeciwdepresyjnych na życie seksualne

Depresja stanowi dziś problem o charakterze powszechnym. Przypadłość ta dotyka przynajmniej 1,5 miliona Polaków, przy czym najczęściej ma ona charakter na tyle silny, że wymaga stosowania leków. Szacuje się, że około 1 milion mieszkańców naszego kraju stosuje leki przeciwdepresyjne. Farmaceutyki tego typu posiadają jednak szereg działań niepożądanych. Ich przyjmowanie może m.in. odbijać się negatywnie na życiu seksualnym obniżając drastycznie libido tak u mężczyzn jak i u kobiet.

Przeczytaj koniecznie:

Czy osoby aktywne mają ochotę na seks?

Dobra wiadomość jest tak, ze istnieją naturalne rozwiązania, które mogą ten niekorzystny wpływ wspomnianych leków odwracać. Jednym z nich jest suplementacja preparatami zawierającymi ekstrakt z Ginko biloba.

Depresja – co to takiego?

Termin „depresja” bywa często nadużywany w obiegowym ujęciu i traktowany jako synonim „gorszego samopoczucia” i „zniżki nastroju”. W rzeczywistości depresja jest poważną chorobą o podłożu psychicznym związaną z zaburzeniami nastroju i emocji o tak nasileniu na tyle silnym, że uniemożliwia ono normalne funkcjonowanie i wymagają pomocy specjalisty. Zaburzenia depresyjne mogą charakteryzować się mocno zróżnicowanym obrazem klinicznym, nierzadko przypominającym wiele innych przypadłości, przez co ich odpowiednio wczesne i precyzyjne zdiagnozowanie przysparza wiele trudności.

Leki przeciwdepresyjne – skutki uboczne

Dostępne dane wskazują, iż na depresję choruje przynajmniej 1,5 miliona Polaków, (liczba ta nie uwzględnia osób z niezdiagnozowaną chorobą). W większości wypadków w celu jej wyleczenia konieczne jest stosowanie specjalnych leków. Najczęściej są to środki z grupy SSRI, czyli selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny, które podwyższają poziom tego neuroprzekaźnika w mózgu. Wzrost poziomu serotoniny zmniejsza napięcie psychiczne i pomaga osiągnąć stan relaksu zmniejszając wrażliwość na niektóre bodźce. Niestety, nierzadko zdarza się, że stłumieniu ulega także podatność na działanie bodźców skłaniających do podejmowania aktywności seksualnych. Skutkiem tego jest wyraźny spadek libido zarówno u mężczyzn jak i u kobiet.

Ginkgo w pigułce

Gingko biloba czyli miłorząb dwuklapowy to gatunek drzewa zaliczanego do rodziny miłorzębowatych, którego liście zawierają szereg bioaktywnych związków z grupy flawonoidów, terpenów i proantocyjanidyn. Substancje te mogą usprawniać krążenie, zwłaszcza w obrębie mózgu, zmniejszają przepuszczalności naczyń krwionośnych, poprawiają ich elastyczność, a także pobudzają aktywność czynników rozszerzających naczynia w komórkach śródbłonka i działają przeciwzakrzepowo.

Istnieją też dane naukowe wskazujące, iż niektóre z obecnych w miłorzębie substancji chronią komórki nerwowe przed wpływem szkodliwych związków chemicznych. Podobne działanie obserwuje się w przypadku czerwonych ciałek krwi (ochrona przed hemolizą).  Uważa się, iż stosowanie ekstraktów z Gingko biloba zwiększa zdolność koncentracji, kojarzenia i zapamiętywania, choć sceptycy twierdza, iż dowody potwierdzające tego typu działanie są nieprzekonywujące. W ostatnim czasie jednak opublikowane zostały badania, które wskazują na inny, ciekawy efekt suplementacji miłorzębem.

Intrygujące wyniki badań

Jak już wspomniałem, jednym ze skutków stosowanie laków przeciwdepresyjnych nierzadko bywa wyraźny spadek libido w skrajnych wypadkach kończący się całkowitym brakiem zainteresowania seksem. Okazuje się, że w takich sytuacjach znakomitym rozwiązaniem może okazać się suplementacja ekstraktem z Gingko biloba może przyjść na ratunek. W jednym z badań w którym zweryfikowano skuteczność preparatów zawierających substancje czynne pochodzące z miłorzębu dwuklapowego zaobserwowano, że aż u 76% mężczyzn i u 91% kobiet biorących udział w badaniu udało się doprowadzić do wyraźnej poprawy w sferze seksualnej.

Wnioski

Suplementacja ekstraktem z Ginkgo biloba stanowić może interesujące rozwiązanie w przypadku osób stosujących leki przeciwdepresyjne i borykających się przez nie z zaburzeniami libido. Co prawda wyniki wspomnianego tutaj eksperymentu wymagają jeszcze dalszych badań, niemniej należy uznać je za niezwykle intrygujące, wskazują bowiem na możliwość rozwiązania dość poważnego problemu w prosty i mało inwazyjny, a przede wszystkim bezpieczny sposób.