Chcesz być zdrowszy i żyć dłużej? Nie oszukuj!

Badania naukowe wskazują, iż mijanie się z prawdą w życiu codziennym w sposób istotny przyczynia się do pogorszenia kondycji psychofizycznej. Jest to bardzo ciekawa obserwacja, zważywszy że oszukują niemal wszyscy i to stosunkowo często, bo jak pokazują statystyki średnio aż 13 razy w tygodniu.

Przeczytaj koniecznie:

Coraz bardziej długowieczni, coraz bardziej schorowani

Dlaczego kłamiemy?

Nie wszystkie kłamstwa są złe. Nie muszą wynikać ze złych intencji czy próby zakamuflowania własnej niegodziwości. Mogą mieć formę zatajania informacji bądź też celowego przeinaczania faktów. Niezależnie od tego czy wypowiadane są po to, aby zaoszczędzić komuś innemu przykrości czy mają na celu ochronę własnego wizerunku, to główny motyw kłamstw pozostaje niezmienny: interes własny. Ludzie mijają się z prawdą, aby odnieść określone korzyści – psychologiczne, materialne, społeczne, polityczne czy inne. Jednak jak pokazują analizy i obserwacje naukowców, skłonność do kłamania może mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie.

Fizjologia kłamstwa

Kłamanie pobudza trzy główne obszary w mózgu: płat czołowy – odgrywający rolę w procesie tłumienia prawdy, system limbiczny – z powodu lęku i niepewności; oraz płat skroniowy odpowiedzialny za wspomnienia i tworzenie obrazów w umyśle. Gdy mówimy nieprawdę, mobilizacji ulega szereg skomplikowanych procesów, mających na celu zatajenie informacji. Naturalnie pojawia się spory dyskomfort psychiczny, doświadczamy także dysonansu poznawczego – stanu nieprzyjemnego napięcia psychicznego, będącego konsekwencją działania niezgodnego z własną postawą i przekonaniami. Innymi słowy pisząc, kłamstwa, zwłaszcza te dotyczące spraw ważnych – słuszne czy niesłuszne, to potężny bodziec stresowy dla organizmu.


Mijanie się z prawdą wymaga sporego zaangażowania fizycznego i psychicznego. Kłamiąc narażamy się na przedłużone działanie hormonów stresu, a tym samym zwiększamy ryzyko wystąpienia wielu poważnych chorób – np. serca, depresji, nerwicy, bólów głowy, pleców, szybciej się starzejemy (przewlekły stres wiąże się ze skracaniem telomerów). Warto również podkreślić, iż kłamstwo posiada także destrukcyjny wpływ na osoby okłamywane – mowa oczywiście przede wszystkim o osobach z najbliższego otoczenia, rodzinie, przyjaciołach, partnerze czy małżonku. Osoby, które są stale okłamywane przez bliskich posiadają obniżone poczucie własnej wartości, częściej chorują na depresję.

Wpływ kłamstwa na zdrowie – badanie naukowe

Wyniki badań przeprowadzonych przez amerykańską psycholog, wskazują, iż nawet drobne kłamstewka mogą odbijać się niekorzystnie na zdrowiu. Eksperyment trwał 10 tygodni i przeprowadzony był na grupie 110 ochotników, których poddawano rozmaitym testom, a następnie analizowano ich kondycję zdrowotną oraz samopoczucie. Im więcej i częściej ochotnicy kłamali tym gorzej się czuli – pojawiały się niekorzystne skutki fizyczne – np. ból głowy, gardła, pleców; a także niepokojące objawy wskazujące na pogorszenie kondycji psychicznej – napięcie, smutek, melancholia, złość. Mniejsza liczba kłamstw wypowiadanych w ciągu tygodnie była natomiast skorelowana z lepszym samopoczuciem i lepszą kondycją zdrowotną.

Podsumowanie

Kłamstwa mogą mieć destrukcyjny wpływ na zdrowie, z racji tego iż wiążą się z ogromnym natężeniem stresu. Uczciwość w relacjach z bliskimi może okazać się zatem prostą inwestycją w lepszą kondycję psychofizyczną.