Czy można jednocześnie palić tłuszcz i budować mięśnie?

Na temat tego czy istnieje możliwość jednoczesnego budowania mięśni i redukowania tłuszczu zapasowego krążą sprzeczne teorie. Z jednej strony istnieją jednostki, które własnym przykładem „dokumentują” dwukierunkową przemianę sylwetki, z drugiej natomiast – nawet wyczynowi kulturyści wspomagający się dużymi dawkami środków farmakologicznych dzielą okres przygotowawcze na priorytety, wśród których nie ma miejsca na „masoredukcję”. Warto więc spojrzeć na to zagadnienia od strony fizjologii i osadzić w ujęciu praktycznym. W niniejszym opracowaniu postaram się tego dokonać.

Przeczytaj koniecznie:

Picie surowych jaj nie wzmocni Twoich mięśni

Jakie warunki muszą zajść by zredukować ilość tkanki tłuszczowej?

Każdy kto kiedykolwiek podejmował walką z nadmiarową tkanką tłuszczową wie, że choć zmniejszenie jej rozmiarów jest możliwe, to wymaga to z jednej strony dobrej metody, a z drugiej – dużej determinacji. Odchudzanie się jest bowiem trochę jak bieg pod górkę. Związane jest to z tym, że nasz organizm tłuszcz zapasowy postrzega jak coś w rodzaju lokaty pieniężnej odłożonej na „gorsze czasy”. Nauczony doświadczeniem (zapisanym w genach i zdobytym w toku ewolucji), nie jest on skłonny do tego, by „trwonić” zapasy bez powodu. Do rezerw tłuszczowych sięga tylko wtedy, jeśli go do tego zmusimy, a możemy to zrobić poprzez wprowadzenie odpowiednich strategii żywieniowych, których nieodłącznym elementem jest deficyt kaloryczny. Mówiąc wprost, poprzez ograniczenie podaży energii z pożywieniem czy też poprzez zwiększenie wydatków kalorycznych (bez zwiększania spożycia kalorii), sprawiamy, że włączeniu ulegają mechanizmu ustrojowe mobilizujące kwasy tłuszczów zmagazynowane w adipocytach. W efekcie dochodzi do utraty centymetrów i kilogramów. Oczywiście deficyt kaloryczny nie jest jedyną charakterystyczną cechą diety odchudzającej, ale to nie miejsce i czas na rozkładanie tego zagadnienia na czynniki pierwsze. Chodzi o to by sobie uświadomić, że wspomniany minus energetyczny jest czynnikiem mobilizującym organizm do sięgnięcia po rezerwy tłuszczowe. Mając ten fakt na uwadze, warto odnieść go do okoliczności związanych z budową masy mięśniowej.

Jakie warunki muszą zostać spełnione by można było budować mięśnie?

Budowa masy mięśniowej wcale nie jest procesem prostszym i mniej czasochłonnym niż redukcja tłuszczu zapasowego. Mało tego, nierzadko tempo rozbudowy muskulatury jest niewspółmiernie wolniejsze niż tempo spalania tkanki tłuszczowej. Dzieje się tak m.in. dlatego, że organizm nie jest chętny do tego by rozbudowywać tkankę mięśniową, co do której wiadomo, że jest mocno energochłonna (pochłania sporo energii). Dodatkowo, organizm ma świadomość, że ilość energii włożonej w rozbudowę każdego grama muskulatury jest już nie do odzyskania w sytuacji ewentualnego kryzysu (zupełnie inaczej niż w przypadku tkanki tłuszczowej). Innymi słowy – katabolizm białek nie dostarcza tyle energii ile pochłania anabolizm. Tak więc, organizm inwestuje w rozbudowę mięśni tylko wtedy jeśli zostaną spełnione dwa warunki, a mianowicie:

  • zaistnieją okoliczności w przypadku, których wzmocnienie muskulatury okazuje się konieczne (tutaj bodźcem może być powtarzany regularnie     trening siłowy stanowiący rodzaj stresu uruchamiający mechanizmy adaptacyjne),

  • dostępność składników energetycznych, budulcowych i regulatorowych będzie na tyle wysoka, że z nawiązką pokryje potrzeby innych tkanek, narządów i układów.

Innymi słowy do budowy mięśni konieczna jest m.in. nadwyżka energetyczna. W sytuacji gdy energii będzie zbyt mało, organizm zużywać będzie dostarczające ją substraty w bardziej priorytetowych celach nie angażując się w ryzykowne i energochłonne inwestycje.

Co to wszystko oznacza?

Mając na uwadze wszystkie powyższe aspekty, łatwo wywnioskować, że redukcja tkanki tłuszczowej i budowa masy mięśniowej – nie idą ze sobą w parze. Pierwszy proces wymaga bowiem deficytu, a drugi – nadwyżki kalorycznej. Tak więc pomysł na „masoredukcję” można przyrównać do pomysłu by biec w dwóch różnych kierunkach. Teoretycznie tak jest, czy jednak praktyka pokazuje to samo? Otóż tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa. Okazuje się bowiem, że jeśli chodzi o ludzki organizm, to nie zawsze można opierać się na prostej arytmetyce. Oczywiście matematyka mylić się nie może, ale matematyk – już tak. Warto wiedzieć, że procesy anaboliczne i kataboliczne cały czas zachodzą w naszym organizmie, a ich finalny bilans w obrębie poszczególnych tkanek i narządów może być różny.