Co warto wiedzieć na temat inuliny?

Inulina stanowi coraz częstszy dodatek do rozmaitych produktów spożywczych, przy czym producenci jej obecność przedstawiają zawsze jako istotny walor. Rzekomo wzbogacone w nią pokarmy zyskują nowe właściwości prozdrowotne. Warto więc odpowiedzieć sobie na pytania dotyczące tego czym tak naprawdę jest inulina oraz jak wpływa na nasz organizm?

Przeczytaj koniecznie:

W Polsce jemy najwięcej warzyw w Europie!

Inulina – kilka słów wstępu

Inulina odkryta została na początku XIX wieku przez Valentine Rose, który wyizolował ją podczas obróbki termicznej korzeni omanu. Początkowo nazwana została alantyną, dopiero po kilkunastu latach pojawiła się i przyjęła nowa nazwa – inulina. Od czasu jej odkrycia do momentu rozpoczęcia jej produkcji na skalę przemysłową minęło ponad 120 lat.

Czym jest inulina?

Inulina jest związkiem zaliczanym do fruktanów - niskocząsteczkowych, zazwyczaj mocno rozgałęzionych polimerów D-fruktozy pochodzenia roślinnego lub ewentualnie – mikrobiologicznego. Występują w bulwach, kłączach oraz dolnych częściach łodyg wielu roślin. Rzadziej znaleźć można je również w owocach (głównie w niedojrzałych), a jeszcze rzadziej - także w liściach (przykładem jest cebula). Fruktany produkować też mogą niektóre drobnoustroje, dzieje się to przy odpowiedniej dostępności sacharozy.

Obfite źródła inuliny

Fruktany są obecne w tkankach ponad 36000 gatunków roślin. Najbardziej zasobne w inulinę są rzadko jadane u nas bulwy topinamburu, korzenie cykorii, korzenie mniszka pospolitego, korzenie łopianu większego, cebulki czosnku, oraz także cebula, por, żyto. Pewne ilości tego polisacharydu zawierają także banany. Na skalę przemysłowo do ekstrakcji inuliny wykorzystuje się jednak głównie cykorię i topinambur.

Wpływ na ludzki organizm

Inulinie klasyfikowana jest jako błonnik i przypisuje się właściwości prebiotyczne. Nasze enzymy trawienne nie rozkładają tego polisacharydu, czynią to natomiast przyjazne nam bakterie. W jelicie grubym inulina ulega fermentacji, przyczyniając się do szybszego namnażania pałeczek kwasu mlekowego. Niesie to za sobą następujące korzyści:

  • wzrost produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych,     
  • obniżenie pH w jelicie,
  • zmniejszenie aktywności bakterii patogennych,
  • nasilenie produkcji witamin,
  • zwiększenie aktywności układu immunologicznego,
  • pobudzenie perystaltyki,
  • wiele innych.

Inulina a badania naukowe

Do tej pory przeprowadzono sporo badań z zastosowaniem inuliny, które oceniały jej wpływ na stan mikroflory jelitowej i kondycję przewodu pokarmowego. W eksperymentach naukowych zaobserwowano, że podawanie tego polisacharydu w dawce 5 i 10 g dziennie powoduje znaczny wzrost ilości bifidobakterii w okrężnicy. Dawki nieprzekraczające 2,5 g na dobę nie wykazywały takiego działania. Okazuje się, że nie tylko dawka inuliny ma znaczenie, ale także wyjściowa ilość poszczególnych bakterii w przewodzie pokarmowym. Co ciekawe, wbrew sugestiom producentów suplementów diety i żywności funkcjonalnej, istnieją dowody na to, że dodatek inuliny nie wzmacnia działania probiotyków. Sama suplementacja preparatami zawierającymi bifidobakterie powoduje porównywalny wzrost ich ilości w jelitach co przyjmowanie preparatu probiotycznego uzupełnionego w inulinę.

Interesującą rolę odegrała inulina w eksperymentach weryfikujących wpływ probiotyków i prebiotyków hamowaniu rozwoju nowotworów jelita grubego. Okazało się, że bifidobakterie (których namnażanie stymuluje inulina), wykazują aktywność przeciwkancerogenną i antymutagenną. Związane jest to z produkcją związków z grupy średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych takich jak kwas masłowy. Modyfikacje stanu mikroflory powiązane ze wzrostem ilości bifidobakterii, przy jednoczesnym utrzymaniu małej liczebności Escherichia coli i Clostridium hamuje powstawanie nieprawidłowo działających komórek. Dodatkowo, bakterie kwasu mlekowego produkują kwas octowy hamujący rozwój bakterii gnilnych.