Najbardziej oszukańcze terminy związane z fitness. Cz. I

W języku polskim szybko przyjmują się kalki, nie byłoby w tym może nic złego – gdyby nie fakt, iż bardzo często podobne zapożyczone zwroty stają się hasłem reklamowym. Nowa terminologia ma po prostu naciągać naiwnych i przyciągać łatwowiernych. Dlaczego tak doskonale sprzedają się „spalacze tłuszczu” (ang. fat burner)? Zbudowana została potrzeba pozbycia się zbędnych kilogramów, następnie podsuwane jest rozwiązanie: spalacz. Sama nazwa sugeruje, że podobna substancja spala tłuszcz. Jedyny moment gdy tłuszcz w ludzkim ciele będzie „palony”, to poddanie ciała np. kremacji. Do tej samej grupy można zaliczyć wiele innych haseł. I o tym właśnie jest ten artykuł.

Przeczytaj koniecznie:

7 grzechów głównych w klubie fitness

Hasło #1 „Trening funkcjonalny”

Każdy trening siłowy jest treningiem funkcjonalnym. Każdy trening biegowy jest funkcjonalny. Każdy zmniejsza ryzyko urazów odnoszonych przy codziennym ruchu. Jest to słowo wytrych, które pozwala sprzedawać: piłki lekarskie, gumy TRX, linki, stepy, płotki, drabinki, worki bułgarskie, piłki body-ball, ovo ball. Niestety, z reguły promowane są w ten sposób mające minimalny wpływ na sylwetkę ćwiczenia.

Jak się reklamuje trening funkcjonalny?

Reklama mówi, że: „trening funkcjonalny [...] aktywizuje do pracy wszystkie rodzaje włókien mięśniowych, w odróżnieniu od tradycyjnych metod treningowych”

A tymczasem: niestety, wbrew obiegowym sloganom – przy tradycyjnym treningu kulturystycznym bez najmniejszego problemu można aktywować wszystkie rodzaje włókien mięśniowych. Wolnokurczliwe (typu I) – w trakcie pracy wytrzymałościowej (np. długie serie ze sztangą, dropsety), szybkokurczliwe (typ II)- w trakcie tradycyjnych ćwiczeń siłowych (serie 6-15 powtórzeń).

Akurat w treningu funkcjonalnym nigdy nie użyjesz włókien IIx (najsilniejszych, siłowych). Dlaczego? Gdyż są one używane do przezwyciężania największego oporu, ciężarów maksymalnych. Z reguły w „treningu funkcjonalnym” nie zobaczysz nawet z daleka właściwego obciążenia roboczego, raczej imitacje – kobiece sztangielki.

Badania naukowe mówią, iż:

  • wyciskania na poduszkach równoważnych czy piłkach szwajcarskich – są kiepskimi ćwiczeniami (mniejsza praca mięśni docelowych, gorsze przyrosty),
  • to samo dotyczy przysiadów bułgarskich – stwierdzono tam większą aktywność mięśni dwugłowych, czy mięśni skośnych brzucha - zamiast docelowych (przedniej części uda) [2].
  • ciężar roboczy na niestabilnej powierzchni był mniejszy od 7 do 10% = mniejsze efekty treningu.  
  • kolejne badanie i te same wnioski – przysiady na niestabilnej powierzchni oznaczają wzrost pracy mięśni stabilizujących [3],
  • specjalna niestabilna powierzchnia do ćwiczeń (Reebok Core Board) okazała się nie mieć żadnego znaczenia dla aktywacji mięśni podczas wykonywania głębokich przysiadów (w porównaniu do stabilnej powierzchni). Angażowanie mięsni rosło ... przy zwiększaniu ciężarów roboczych [4]. Stosowano ciężar masy ciała, 30 i 60% ciężaru maksymalnego,

W kolejnym badaniu porównano 3 warianty wyciskania leżąc [1]:

  • stabilna powierzchnia - ławka,
  • poduszka równoważna,
  • piłka szwajcarska (swiss ball),

16 mężczyzn wykonało 3 sesje treningowe oraz 1 eksperymentalną. W losowej kolejności, wykonywali ćwiczenie na 3 powierzchniach. Zbadano elektryczną aktywność mięśni klatki piersiowej, barków, bicepsa, tricepsa, m. prostego brzucha, skośnego brzucha oraz prostowników grzbietu.

W porównaniu do wyciskania na ławce:

  • poduszka równoważna oznaczała spadek siły o 7%,
  • piłka szwajcarska oznaczała spadek siły o 8%,
  • zaangażowanie m. klatki piersiowej spadło o 10% na poduszce równoważnej,
  • zaangażowanie m. klatki piersiowej spadło o 19% na piłce szwajcarskiej!
  • praca tricepsa zmniejszyła się o 21% na na poduszce równoważnej oraz o 31% na piłce szwajcarskiej!
  • nie odnotowano strat dla (nieistotnych) m. dwugłowego ramienia, przedniego aktonu m. naramiennego oraz m. skośnych zewnętrznych brzucha,

Reklama mówi, że: „W odróżnieniu od treningu kulturystycznego, nie osiągniemy wzrostu objętości masy mięśniowej, lecz korzystnie wpłyniemy na poprawę gęstości mięśni i ich napięcia.”