Najbardziej oszukańcze terminy związane z fitness – CZĘŚĆ III

W języku polskim szybko przyjmują się kalki, nie byłoby w tym może nic złego – gdyby nie fakt, iż bardzo często podobne zapożyczone zwroty stają się hasłem reklamowym. Nowa terminologia ma po prostu naciągać naiwnych i przyciągać łatwowiernych. W poprzednich odcinkach omówiłem kwestie treningu funkcjonalnego, aerobowego oraz pokrewne zagadnienia. Pora na następną porcję terminów wprowadzających w błąd.

Hasło #4: „katabolizm”

Wg badań naukowych rozpad mięśni i przeznaczanie białka na procesy energetyczne (w dużym uproszczeniu) jest marginalnym zjawiskiem, występującym głównie przy pracy wielogodzinnej (triatlon, pływanie długodystansowe, maraton, wielogodzinne marsze z plecakiem, wielogodzinna wspinaczka górska, długotrwałe wyścigi kolarskie), w niekorzystnych warunkach (trening „na czczo”, odwodnienie zawodnika, duża wilgotność i nasłonecznienie, niekorzystny teren: duże przewyższenia itd.), przy kilku treningach dziennie (zapasy, BJJ, przygotowanie do zawodów MMA/K-1/thaiboxingu). Zestawianie wysiłku podejmowanego np. w trakcie biegu na 20 km czy wielogodzinnej pracy w triatlonie – z leniwym „pompowaniem” bicepsa i tricepsa oraz spacerami na bieżni w klubie (patrz omawiane wcześniej hasło: „cardio”) – nie ma żadnego sensu.  Przypomina próbę porównywania obciążeń silnika bolidu formuły pierwszej oraz samochodu osobowego, podczas zwykłej jazdy po mieście.

Zjawisko to ma natomiast gigantyczne zastosowanie marketingowe. „Katabolizm niszczy Twoje mięśnie po wysiłku?” Zastosuj BCAA (aminokwasy), weź białko WPC, używaj kreatyny. „Katabolizm niszczy Twoje mięśnie w trakcie wysiłku?” Zastosuj węglowodany, napoje izotoniczne, carbo, vitargo .... To szaleństwo nie ma końca. Twój wydatek energetyczny w trakcie leniwego treningu siłowego czy aerobowego jest znikomy.

Podsumowując: możesz rozważać katabolizm – przy wielogodzinnych treningach (trening siłowy + aerobowy + interwałowy), w trakcie zawodów długodystansowych, na ścisłych dietach redukcyjnych. W normalnych warunkach, przy regularnych posiłkach i pracy siedzącej katabolizm jest mitem. Cały czas w Twoim ciele krążą składniki odżywcze, mięśnie i wątroba są pełne glikogenu, składowane są dodatkowe zapasy tłuszczu śródmięśniowego (IMTG), istnieje glukoza we krwi, trwa rozkładanie pokarmu (wiele godzin).  Jakby tego było mało, wielu zawodników nie odczuwa „spadków” energii przy treningu prowadzonych po poście (diety IF), a ich okno żywieniowe jest niezmiernie wąskie (4-5 h).