Jak rozpoznać insulinooporność?

W jednym z poprzednich artykułów opisałem pokrótce zjawisko insulinooporności wspominając o tym, że może mieć ona różną formę i wynikać z różnych przyczyn (genetycznych i środowiskowych). W niniejszym opracowaniu zwrócę uwagę na kwestie związane z rozpoznawaniem tej nieprawidłowości metabolicznej. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż termin „insulinooporność” bywa używany dziś bardzo często i wiele osób „diagnozuje” ją u siebie lub też u innych bez wykonywania odpowiednich badań.

Przeczytaj koniecznie:

Hiperlipidemia, insulina i omega3 – artykuł dla ambitnych

 

HOMA-IR

Najszersze zastosowanie kliniczne ma dziś arytmetyczny model rozpoznawania insulinooporności zwany w skrócie HOMA (Homeostatic Model Assessment). Metoda ta polega na tym, iż na podstawie oznaczeń stężeń glukozy (mmol/L)  i insuliny (µU/ml), na czczo w surowicy krwi oblicza się współczynnik oporności insulinowej według specjalnego wzoru. Finalny wynik jest iloczynem stężenia glukozy i insuliny podzielonym przez 22,5. Wartość wspomnianego współczynnika wynosić winna „1”, a jeśli jest wyższa to wskazuje na insulinooporność.

Wskaźniki predykcyjne

Wszystkie powyższe badania mają zastosowanie w rozpoznawaniu insulinooporności, wymagają jednak pewnej wiedzy w kwestii interpretacji wyników. Istnieją jeszcze prostsze sposoby, które co prawda nie diagnozują wspomnianej przypadłości, ale wyraźnie wskazują na możliwość jej istnienia. Pomocne w tej materii może być oznaczenie:

  • poziomu glukozy na czczo, (hiperglikemia często uwarunkowana jest właśnie insulinoopornością, ale nie jest to reguła i należy o tym bezwzględnie pamiętać),
  • poziomu glukozy po obciążeniu, (tzw. „krzywa cukrowa” także może być pomocna w ocenie kondycji gospodarki węglowodanowej, ale jest to badanie, które samo w sobie nie wpływa dobrze dla parametry metaboliczne),
  • pomiar hemoglobiny glikowanej czyli HbA1c (hemoglobina ulega procesowi glikacji pod wpływem długo utrzymującej się hiperglikemii, jest to badanie, które pomimo, iż jest „jednorazowe” można byłoby przyrównać do regularnego badania poziomu glukozy przez wiele dni czy tygodni).

Wspomniany powyżej pomiar HbA1c bywa skądinąd w diagnostyce używany do oszacowania wskaźnika dystrybucji glukozy (estimated glucose disposal rate – eGDR), jednakże jego wartość podstawia się do wzoru uwzględniającego również inne parametry zdrowotne (wyrażane w wartościach liczbowych), takie jak:

  • ciśnienie tętnicze krwi,
  • dodatni wywiad rodzinny w kierunku cukrzycy typu 2,
  • wskaźnik talia-biodra
  •  stężenie w surowicy triglicerydów i frakcji HDL cholesterolu.

Okazuje się, że  powyższa metoda sprawdza się równie dobrze co metaboliczna klamra euglikemiczna, a jest o wiele mniej skomplikowana i mniej kosztowna.

Pewną wartość diagnostyczną mają także:

  • pomiary antropometryczne (wiadomo, ze nadmierna masa ciała, zwłaszcza nadmiar tłuszczu trzewnego sprzyjają insulinooporności),
  • zaburzenia gospodarki lipidowej (nieprawidłowości w obrębie poszczególnych frakcji lipoprotein, a zwłaszcza – triglicerydów mogą sugerować istnienie insulinooporności, ale nigdy jej istnienia nie dowodzą),
  • cechy zespołu metabolicznego (ten temat został opisany w odrębnych artykułach).