Owoce VS carbo po treningu

Przyjął się taki pogląd, który mówi, iż o ile w ciągu całego dnia konwencjonalna żywność ma miażdżącą przewagę nad odżywkami dla sportowców, o tyle w okresie powysiłkowym preparaty tego typu deklasują artykuły żywnościowe dostępne w sklepach spożywczych. Cóż, w praktyce sytuacja wcale nie jest tak oczywista, co łatwo zobrazować na przykładzie produktów węglowodanowych i tych konwencjonalnych i tych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.

Przeczytaj koniecznie:

Czy po treningu można jeść tłuszcz?

Węglowodany po treningu: cel spożywania

Zalecenie by spożywać węglowodany niezwłocznie po skończeniu wysiłku fizycznego jest dziś traktowane niemal dogmatycznie. Warto się jednak zastanowić jakie jest uzasadnienie dla takich praktyk.  Otóż w odniesieniu do regeneracji powysiłkowej istotne znaczenie mają tutaj trzy fizjologiczne skutki wynikające z przyjęcia dawki sacharydów:

  • przyspieszenie resyntezy glikogenu ustrojowego (mięśniowego, ale też wątrobowego), czyli innymi słowy – nasilenie odnowy rezerw energetycznych organizmu przydatnych przy kolejnej aktywności,
  • wywołanie odpowiedzi ze strony insuliny – hormonu, który nie tylko transportuje węglowodany i aminokwasy do komórek mięśniowych, ale który posiada też silne właściwości antykataboliczne,
  • dostarczenie energii potrzebnej do zasilenia szlaków biochemicznych ukierunkowanych leżących u podstaw przemian regeneracyjnych,

Dodatkowo pewne znaczenie może mieć też obniżenie poziomu kortyzolu i zmiana w wydzielaniu neuroprzekaźników (uspokojenie nadmiernie pobudzonego układu nerwowego).

Szczególną uwagę skupia się jednak właśnie na kwestii resyntezy glikogenu. Uważa się, że im szybciej dany produkt węglowodanowy uzupełnia glikogen, tym jest on obiektywnie lepszy w okresie powysiłkowym. Kwestia ta wymaga jednak pewnego doprecyzowania.

Glikogen – kwestia priorytetu

Istnieje takie przekonanie, zgodnie z którym glikogen mięśniowy trzeba uzupełnić jak najprędzej po zakończeniu aktywności fizycznej. Stwierdzenie to opiera się na wyniku badania, w którym faktycznie wykazano, że tempo resyntezy glikogenu mięśniowego staje się o około 45% mniejsze, gdy węglowodany zostaną podane dopiero 2 godziny zakończeniu po wysiłku zamiast tuż po. Warto jednak mieć na uwadze, że we wspomnianym badaniu pomiary poziomu glikogenu mięśniowego zostały wykonane ledwie 8 godzin od zakończenia aktywności fizycznej. W innych badaniach, gdzie pomiary stężenia glikogenu mięśniowego wykonano 24 godziny po zakończeniu wysiłku nie zanotowano różnic w jego poziomie niezależnie od tego czy węglowodany zaczęto podawać zaraz po wysiłku czy też 2 godziny później.