Spożycie węglowodanów a poziom testosteronu

To już kolejna, bo trzecia część cyklu opracowań dotyczących wpływu składników pożywienia na poziom testosteronu. W dwóch poprzednich artykułach omówiłem zależności pomiędzy spożywaniem białka i tłuszczu, a produkcją testosteronu. Tym razem poświecę uwagę węglowodanom. Chociaż mogłoby się wydawać, iż spożywanie węglowodanów nie może wpływać na produkcję androgenów, to okazuje się, że wcale tak nie jest. Ich podaż w diecie ma bowiem wpływ na poziom testosteronu oraz stosunek testosteronu do kortyzolu, co dla sportowców i osób aktywnych może mieć szczególne znaczenie.

Przeczytaj koniecznie:

Testosteron i DHT - dwa bratanki

 

Aspekty praktyczne: sportowcy

Oczywiście, w poprzednich akapitach omówiłem jedynie model teoretyczny wpływu węglowodanów i insuliny na produkcję testosteronu. Ma on wsparcie w badaniach, ale nie wiemy czy przekłada się w jakikolwiek sposób na  realia w jakich funkcjonują np. sportowcy poddani dużym obciążeniom. I tutaj naprzeciw wychodzą nam eksperci z Sekcji Endokrynologii i Fizjologii Stosowanej Uniwersytetu Południowej Karoliny, którzy w swojej pomysłowości postanowili sprawdzić zależność pomiędzy spożyciem węglowodanów, a stosunkiem kortyzolu do testosteronu. W badaniu wzięło udział 20 mężczyzn, część z nich została przydzielona do grupy nisko-węglowodanowej (ok. 30% kaloryczności jadłospisu pochodziło z węglowodanów), a część – do grupy ze zwyczajowym rozkładem makroskładników (ok. 60% dziennej podaży energii pochodziło z węglowodanów). Wszystkie osoby zostały poddane intensywnemu treningowi fizycznemu powtarzanemu codziennie przez trzy dni. Badacze następnie oceniali różnice w odpowiedzi ze strony dwóch wspomnianych hormonów.

Jakie były efekty?

Po skrupulatnej analizie wyników okazało się, że w grupie niskiego spożycia węglowodanów stosunek testosteron-kortyzol niekorzystnie się zmienił (wystąpił tam spadek wspomnianego „ratio” o 43%), w grupie, gdzie spożycie węglowodanów wynosiło 60% dziennej podaży energii, nie zanotowano istotnych zmian w relacji kortyzol-testosteron. Ze skrótem z badania można zapoznać się po kliknięciu w poniższy link:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20091182

Co istotne, wyniki powyższego studium nie są odosobnione. Podobne obserwacje zostały poczynione już wcześniej, co widać na poniższym przykładzie:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3573976

Wnioski

Jak pokazują przytoczone dane, spożycie węglowodanów może mieć istotny wpływ zarówno na poziom testosteronu całkowitego jak i wolnego. Jest to przesłanka, którą należy wziąć pod uwagę, zwłaszcza w sytuacji, w której planowany jest obniżenie podaży węglowodanów na rzecz białka.  Oczywiście nie należy z powyższych badań wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Nie oznacza to, że dla utrzymania należytego poziomu testosteronu konieczna jest zawsze dieta wysokowęglowodanowa, ta bowiem może stać się niskotłuszczowa i w ten sposób doprowadzić do spadku w produkcji androgenów. Aspekt spożycia węglowodanów korzystnie jest też odnosić do poziomu aktywności, specyfiki wysiłku, celu oraz poziomu tkanki tłuszczowej.