Naturalne sposoby wspomagania leczenia RZS. Cz. I

Reumatoidalne zapalenie stawów (w skrócie RZS) jest przewlekłą chorobą układową o podłożu autoimmunologicznym. Przypadłość ta dotykać może około 1% naszej populacji, a jej konsekwencje bywają niekiedy niezwykle uciążliwe i groźne. W ostatnim czasie jednak coraz więcej mówi się o wspomaganiu leczenia tej choroby poprzez odpowiednie modyfikacje trybu życia obejmujące m.in. zmiany w sposobie odżywiania, przy czym dość obiecujące okazują się wyniki badań, w których potwierdzony został pozytywny wpływ substancji naturalnie występujących w przyrodzie na stan zdrowia osób chorych na RZS.

Przeczytaj koniecznie:

Jedz ryby – ochronisz swoje stawy

 

Wyniki badania okazały się dość obiecujące, zwłaszcza jeśli chodzi o redukcję dolegliwości bólowych u pacjentów stosujących protokół autora projektu, choć znamienne jest, że nie wszyscy uczestnicy reagowali na wprowadzoną interwencję. Inne badania tego samego autora wykazało, że korzyści ze stosowania opisanej diety mogą być notowane w dłuższej niż roczna perspektywie czasowej, a mianowicie w perspektywie dwóch lat.

Dieta wegańska

Dieta wegańska jest dość wymagającym sposobem odżywiania zwłaszcza dla osób, które przez dziesiątki lat w dużych ilościach spożywały produkty zwierzęce. Tym niemniej jednak ten sposób odżywiania ma dość ciekawy potencjał wspomagający leczenie RZS, co pokazało przynajmniej kilka badań. Dość ciekawe okazały się wyniki studium dr Hafströma, które pokazały, że u pacjentów realizujących założenia diety wegańskiej zaobserwowano lepszą reakcję na leczenie i obniżenie aktywności przeciwciał przeciwko antygenom pokarmowym takim jak… gliadyna. Znowuż zastosowana dieta była dietą nie tylko wegańską, ale też – bezglutenową, co jest znamienne dla omawianego tematu. Nie jest to jedyny taki przykład.

W roku 2015 opublikowane zostały wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez zespół specjalistów kierowany przez dr Clinton, gdzie także zaobserwowano, że dieta wegańska przynosi znamienne korzyści w postaci zmniejszenia objawów bólowych. Tutaj charakterystyczne było też to, że w diecie wegańskiej zaobserwowano wzrost poziomu kwasów omega 3 w surowicy w porównaniu do tego notowanego u osób spożywających produkty zwierzęce – tę obserwację uznać należy za interesującą. Wzrost poziomu kwasów omega 3 w surowicy może mieć potencjał przeciwzapalny. Tutaj należy dodać, że pokarmy pochodzenia zwierzęcego są źródłem kwasu arachidonowego (omega 6) o właściwościach prozapalnych, ich eliminacja, zdaniem autorów badania, mogła przynieść korzyści właśnie ze względu na ograniczenie spożycia wspomnianego lipidu.

Jeszcze ciekawszy jest fakt, że u uczestników na diecie wegańskiej zanotowano zmniejszenie zjawiska przepuszczalności jelitowej, co wytłumaczone zostało korzystną zmianą w mikrobiomie jelitowym, będącą skutkiem eliminacji produktów zwierzęcych. Fakt ten jest o tyle znamienny, że dieta wegańska nie była dieta bezglutenową (a gluten oskarżany bywa często o nasilenie zjawiska przepuszczalności jelitowej). Dostęp do pełnego tekstu wspomnianej publikacji jest bezpłatny, warto zapoznać się z jej treścią:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4359818/

Dieta bezglutenowa

Pierwsze badania z zastosowaniem diety bezglutenowej we wspomaganiu leczenia RZS wykonywane były już w latach 60 minionego wieku. Były to jednak pojedyncze drobne próby i nie przynosiły one rozstrzygających rezultatów wskazując, że sam gluten raczej nie szkodzi pacjentom ze wspomnianą przypadłością, a jego eliminacja bądź wprowadzenie do diety nie niesie za sobą żadnych możliwych do uchwycenia następstw. Aspekt ten był badany m.in. przez zespół naukowców kierowany przez dr Binder w roku 1966. Autorzy uznali, że ani stan błony śluzowej jelit, ani poziom markerów przepuszczalności jelitowej nie jest zaburzony u badanych pacjentów z RZS. Badacze stwierdzili również, że w krótkookresowych próbach dieta bezglutenowa nie przynosi żadnych korzyści przy tej przypadłości. W późniejszych latach jednak do zagadnienia wpływu spożycia glutenu na przebieg leczenia RZS wracano, co uczynił m.in. dr Hafström i dr Kjeldsen-Kragh w cytowanych badaniach. Niestety interwencje wprowadzane przez wspomnianych naukowców były tak zaprojektowane, że trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile za obserwowane skutki odpowiadała eliminacja glutenu, a na ile eliminacja produktów zwierzęcych.