Warzywa konserwowe w zdrowej diecie

O tym, że najlepiej jest spożywać warzywa w stanie surowym lub ewentualnie po poddaniu obróbce termicznej w warunkach domowych wiedzą chyba wszyscy. Tym niemniej jednak niektóre przetwory warzywne też bywają przedstawiane niekiedy jako porządny składnik diety. Czy jednak założenie to dotyczy także produktów konserwowych, zwłaszcza tych zamkniętych w aluminiowych puszkach?

Przeczytaj koniecznie:

Owoce i warzywa a zakwaszenie organizmu

Zachować świeżość i zdatność do spożycia

Ludzie od dawna poszukiwali skutecznych metod utrwalania żywności tak, by była ona zdatna do spożycia przez długi czas od momentu zbioru czy produkcji. Wśród wielu popularnych metod takich jak suszenie, mrożenie, pasteryzacja czy wędzenie, sporą popularnością cieszy się tzw. Apertyzacja, czyli proces opracowany na początku XIX wieku przez Nicholasa Apperta, polegający na długotrwałym gotowaniu produktów – początkowo - w szczelnie zamkniętych szklanych słojach. Od pewnego czasu szklane opakowania zostały zastąpione przez aluminiowe puszki wyściełane epoksydowymi żywicami różnego typu. I tak oto na sklepowych półkach można znaleźć niezliczone ilości produktów konserwowych, a wśród nich także warzywa.

Wartość odżywcza konserw

Nie ulega wątpliwości, że warzywa konserwowe pod względem wartości odżywczej ustępują swoim świeżym odpowiednikom. Mało kto jednak wie, co tak naprawdę kryją w sobie. Otóż warto wiedzieć, że w przypadku warzyw konserwowych zawartość witamin z grupy B jest od dwóch do czterech razy niższa niż w przypadku warzyw świeżych. Straty witaminy C są jeszcze większe i może zdarzyć się, że produkt finalny będzie zawierał dziesięciokrotnie mniej tego związku niż świeżo zebrany odpowiednik. Przykładowo,  zawartość witaminy C w grochu świeżym wynosi około 35mg na 100g, a konserwowym natomiast ledwie 4mg… W przypadku składników mineralnych także zanotować można pewne różnice, choć nie są one aż tak drastyczne.

Przywołując kazus wspomnianego groszku, zwartość potasu w świeżym produkcie to około 350mg na 100g, a w produkcie z puszki – ledwie 120mg… W przypadku innych warzyw sytuacja wygląda podobnie. Niestety. Pomidory z puszki także nie są tak wartościowe, jak te w postaci świeżej, choć warto wspomnieć, iż znany i pożądany przeciwutleniacz – likopen – będą zawierać nadal, co jest trochę pocieszające.

Kontrowersyjny Bisfenol A

Jedną z wad produktów konserwowych pakowanych w puszki wyściełane żywicami epoksydowymi jest obecność bisfenolu A. Bisfenol A (czyli w skrócie BPA), to związek chemiczny z grupy fenoli. Został odkryty w roku 1891, a używany jest po dziś dzień w produkcji tworzyw sztucznych, w tym także tych używanych w przemyśle spożywczym. BPA znaleźć można przede wszystkim w plastikowych opakowaniach i wspomnianych żywicach, stanowiących wyściółki puszek aluminiowych używanych do produkcji konserw. Przez wiele lat nie zwracano uwagi, na możliwość negatywnego wpływu tego związku na organizm człowieka, gdyż nie brano pod uwagę, iż może on przenikać do żywności i wraz z jej innymi składnikami ulegać wchłanianiu z przewodu pokarmowego. Tymczasem późniejsze badania naukowe dowiodły, iż już po stosunkowo krótkim czasie BPA przenika z opakowań do zawartych w nich pokarmów.