Oliwa a układ krążenia

Oliwa uznawana jest za jedno ze zdrowszych źródeł tłuszczu. Przypisuje się jej wiele pozytywnych walorów zdrowotnych, m.in. korzystny wpływ na funkcjonowanie układu krążenia, co wiąże się z jej przeciwmiażdżycowym działaniem. Warto się jednak zastanowić, jakie konkretnie korzyści w powyższej materii może nieść za sobą włączenie dobrej jakościowo oliwy do diety.

Przeczytaj koniecznie:

Oliwa z oliwek zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego

 

Niezwykle ciekawych danych w tej materii dostarczają opublikowane w ostatnich latach wyniki badań, takie choćby jak te wypływające z projektu PREDIMED, w którym wzięło udział ponad 7200 uczestników (kobiet i mężczyzn) w wieku 50 – 80 lat, zaliczonych do grupy „wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego”. Samą konstrukcję studium ocenić należy wysoko – było to randomizowane, kontrolowane badanie kliniczne. Niezwykle ciekawe okazały się też wyniki studium, które pokazały, że regularna konsumpcja oliwy z oliwek w sposób wielopłaszczyznowy zmniejsza ryzyko rozwoju i progresji chorób układu krążenia, co wynika z jej działania przeciwzapalnego, antyoksydacyjnego, antyagregacyjnego, hipolipemizującego i pozytywnie wpływającego na glikemię.

Więcej na temat samego badania pod poniższym linkiem:

http://bmcmedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/1741-7015-12-78

Wyniki przytoczonego badania nie są oczywiście odosobnione. Już wielokrotnie wcześniej wykazywano, iż regularna konsumpcja oliwy z oliwek niesie za sobą pozytywne następstwa w obrębie profilaktyki chorób układu krążenia. Za przykłady mogą posłużyć choćby poniższe publikacje:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18689564

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17617938

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26148920

To tylko wybrane przykłady.

Podsumowanie, czyli jak powyższe dane wykorzystać w praktyce?

Mając wiedzę na temat wpływu konsumpcji oliwy na funkcjonowanie układu krążenia pozostaje w zasadzie tylko włączyć ją do diety. Cóż, warto z trochę większą skrupulatnością podejść do tematu i zwrócić uwagę na kwestie ilościowe oraz jakościowe. Przede wszystkim należy wybrać dobrą jakościowo oliwę o niskiej kwasowości. Produkty wysokiej klasy nierzadko mają podaną kwasowość (%) na etykiecie. Nie dostaniemy takich produktów jednak w dyskontach czy też – w popularnych marketach, a jeśli już – to w bardzo niewielu. Takiej oliwy trzeba po prostu poszukać, co jednak w świecie ogólnej dostępności internetu nie jest sprawą trudną.

Drugą ważną kwestią jest dawka. Uwzględnienie 2 – 3g oliwy z oliwek kilka razy w tygodniu prawdopodobnie nie przyniesie żadnych korzyści. Z drugiej strony dopijanie tym tłuszczem wszystkich posiłków z kieliszka także nie brzmi rozsądnie (a takie praktyki są stosowane w świecie fitness). Oliwę najlepiej jest spożywać codziennie lub przynajmniej z wysoką częstotliwością, tak by dzienna dawka nie była niższa niż 10 – 15g, ale niekoniecznie też wyższa niż 30 – 40g (to już są spore dawki tłuszczu, a warto zostawić miejsce na źródła innych lipidów, takich chociażby jak kwasy omega 3, których często w diecie brakuje).

Chcąc wykorzystać pełen potencjał oliwy nie należy na niej smażyć. I tutaj warto sprostować pewną kwestię: otóż oliwa z oliwek, zwłaszcza ta nierafinowana o niskiej kwasowości, znakomicie nadaje się do smażenia. Co więcej, istnieją dowody w postaci badań naukowych, które pokazują, że również ta oliwa poddana działaniu wysokiej temperatury pozytywnie wpływa na nasz organizm, co dla wielu osób może być mocno zaskakujące. Tym niemniej jednak warto wiedzieć, że więcej walorów prozdrowotnych posiada po prostu oliwa niepoddana podgrzewaniu.