3 wskazówki, których nie przestrzegają początkujący

Chyba każdy z nas pamięta początki treningu siłowego, gdy nie bardzo słuchaliśmy się porad dotyczących np. objętości treningowej dla poszczególnych grup mięśniowych. Takie partie, jak bicepsy czy klatka piersiowa, najchętniej byśmy trenowali codziennie.

W dobie Internetu i szerokiego dostępu do danych, możemy czerpać wiele wskazówek treningowych, które wskazują nam prawidłowy tor  dobrze zaplanowanego wysiłku. Jednak, czy coś zmieniło się w zakresie przestrzegania ogólnie przyjętych zasad? Niekoniecznie. Poznaj 3 wskazówki, które nagminnie łamane są przez osoby początkujące, których Ty powinieneś przestrzegać.

1. Przestań ciągle sprawdzać swoje "maksy"

Co robią najczęściej początkujący? Przychodzą na trening i rozpoczynają od sprawdzenia tego, ile są w stanie wycisnąć na ławce płaskiej. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że sprawdzenie maksa ma na celu ustalenie progresji treningowej. Jednak, co dzieje się na kolejnych treningach? Znowu zaczynają sprawdzać swoje rekordy, wierząc, że poprzedni trening był w stanie znacząco zmienić ich wynik siłowy. Niestety, jeśli jesteś osobą początkującą, sprawdzanie maksów co trening nie przyniesie rezultatów. Co więcej, wykonywanie serii na niskich zakresach powtórzeń, w przedziale 2-4 powtórzeń w serii, najprawdopodobniej również nie przyniesie rezultatu. Trzymaj się rozpiski treningowej, nie kombinuj, a sprawdzenie maksów zostaw po okresie przepracowania całego cyklu treningowego.

2. Nie trenuj, jak zawodowiec

Kolejnym najczęściej spotykanym błędem jest objętość treningowa. Zgadza się, osoby zaawansowane, posiadające znaczne rozmiary masy mięśniowej, trenują często i ciężko. Jednak wynika to z kilku czynników, do których należy np. stosowanie farmakologii, znajomość swojego ciała, jak i fakt posiadania dużej masy mięśniowej, która musi dostać solidnego bodźca. Zerknij w tym momencie na sylwetkę swojego idola oraz na siebie w lustrze i zadaj sobie pytanie, czy potrzebujesz aż tak ciężkiego treningu? Podstawowy plan typu FBW lub PUSH/PULL absolutnie sprawdzi się na tym etapie.

3. Trenuj nogi!

Ogromna część osób początkujących nie trenuje nóg. Pomijając kwestie lenistwa, istnieje pewien odsetek osób, które wstydzą się wykonywać ćwiczenia skomplikowane. Obawiają się, że będą oceniani co do ich poprawnej formy wykonywania. Do tego typu ćwiczeń należą m.in. przysiady. Dlatego też osoby początkujące wykonują kilka serii uginań i wyprostów i myślą, że temat nóg jest już załatwiony. Niestety, to nie wystarczy. Nie będziemy rozpisywać się o korzyściach treningu nóg, bo nie to ma na celu artykuł. Jednak pamiętać musisz o pewnych proporcjach, które rządzą w świecie sylwetkowym. Jeżeli Twoje nogi będą chude, jak patyczki, na wzór manekina stojącego w sklepie z bielizną, to niestety Twoja sylwetka nie będzie imponująca, a dobrze zbudowana górna część ciała, będzie jeszcze mocniej podkreślać tylko to, że jesteś leniwym sezonowcem.