WOW! PROMOCJA BLACK FRIDAY -50%! -50% na wszystkie plany dieta i trening z kodem "BLACKFRIDAY" Skorzystaj z promocji

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Jakie mięso dla fightera?

Jakie mięso dla fightera?
Kwestia odpowiedniego sposobu odżywiania sportach walki jest ciągle mocno niedocenianym zagadnieniem. Tymczasem właściwie dobrana dieta w sposób wyraźny może wspomóc pracę nad formą sportową. Oprócz odpowiedniej podaży produktów węglowodanowych, dość duże znaczenie w tej materii ma zapewnienie odpowiedniego spożycia produktów białkowych, do których zaliczyć można m.in. mięso. W niniejszym poradniku poświęcę trochę uwagi temu, jakie mięso jest najlepsze dla osób trenujących sporty walki.

Żywienie w sportach walki – kilka informacji

Nie ulega wątpliwości, że treningi sportów walki należą do niezwykle wymagających.  Dobry fighter, by móc wygrać walkę musi charakteryzować się wszechstronnym przygotowaniem zarówno technicznym jak i kondycyjnym. Na finalny sukces zawodnika oprócz odpowiedniej taktyki i dobrze dopracowanej techniki składają się również parametry wysiłkowe takie jak siła, moc i wytrzymałość siłowa oraz wydolność tlenowa. Żeby je rozwijać – konieczne jest prowadzenie odpowiednich treningów. Czynnikiem usprawniającym wybitnie adaptację wysiłkową jest natomiast dieta. Zawodnik sportów walki, żeby efektywni trenować i notować konsekwentny progres potrzebuje odpowiednich rezerw energetycznych (glikogen, triacyloglicerole wewnątrzmięśniowe, fosfokreatyna), właściwej dostępności elementów budulcowych, szczytowej sprawności aparatu enzymatycznego, oraz – równowagi wodno-eletrolitowej i kwasowo-zasadowej. Wszystkie te czynniki są w dużej mierze uzależnione od diety.

Mięso w diecie fightera

Chociaż oczywiście można efektywnie rozwijać formę sportową całkowicie wykluczając mięso z diety, to w znacznej części sportów walki jest to rozwiązanie nieoptymalne. Miso stanowi bowiem cenne źródło wysokojakościowego i lekkostrawnego białka, witamin z grupy B, żelaza i cynku, czyli składników bardzo ważnych dla sportowców. Kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia, gdy treningi sportów walki uzupełnione są o sesje siłowe i wytrzymałościowo-siłowe, z obciążeniem. W takich wypadkach zapotrzebowanie na proteiny istotnie rośnie i może niekiedy przekraczać 2g na kg masy ciała. Istotne znaczenie ma także zapewnienie podaży protein odpowiedniej jakości, czyli charakteryzujących się pożądanym składem aminokwasowym. Walor ten bez wątpienia posiadają produkty mięsne. Mając wszystkie te informacje na uwadze warto się zastanowić, które mięso jest dla fighterów najlepszym wyborem. Żeby odpowiedzieć na to pytanie należy dokonać najpierw krótkiego przeglądu dostępnych opcji.

Drób

Najczęściej polecane sportowcom jest mięso drobiowe, zwłaszcza w postaci filetów z piersi kurczaka. Czy słusznie? Cóż, z pewnością drób ma pewne cechy uznawany powszechnie za walory: jest tani, łatwo dostępny, zawiera niewiele tłuszczu i dostarcza pełnowartościowego białka (ok 20g na 100g). Problem polega na tym, że mięso drobiowe, a już zwłaszcza mięso z piersi kurczaka jest jałowe – dostarcza w zasadzie jedynie białka, witaminy PP i pirydoksyny. Innych cennych dla nas składników – niemal nie zawiera wcale. Jest to po prostu dość neutralny i niezbyt wartościowy produkt białkowy.


Wołowina

Lepiej niż drób prezentuje się wołowina. Oprócz pełnowartościowego białka (ok 20g na 100g) i pewnej dawki witamin z grupy B zawiera ona także żelazo – pierwiastek, na który u ciężko trenujących sportowców (zwłaszcza kobiet), zapotrzebowanie może wzrastać. Odpowiednia podaż żelaza jest niezbędna dla zapewnienia właściwej dystrybucji tlenu do wszystkich tkanek i narządów. Dodatkowo mięso wołowe dostarcza także istotnej z punktu widzenia zapotrzebowania dawki cynku oraz pewnej ilości niezwykle cennej (bo zazwyczaj deficytowej) witaminy D. Wadą wołowiny jest cena – istotnie wyższa niż cena drobiu.

Wieprzowina

Szczególnie niedocenianym gatunkiem mięsa jest wieprzowina. Powszechnie odsadzana od czci i wiary, kojarzona z negatywnym wpływem na układ krążenia, jest w istocie cennym składnikiem diety. Dostarcza podobnych ilości białka co drób i wołowina, ale zawiera trochę więcej tłuszczu, co wbrew pozorom wada nie jest. Tłuszcz stanowi bowiem ważny element diety sportowców, w tym również fighterów. Warto wiedzieć, ze wbrew obiegowym opiniom dominującymi kwasami tłuszczowymi w wieprzowinie wcale nie są kwasy nasycone, a jednonienasycone – czyli te obecne w dużych stężeniach w oliwie i oleju rzepakowym. Dodatkowo wieprzowina zawiera także pewne ilości żelaza, cynku, witamin z grupy B – zwłaszcza witaminy B1 niezbędnej do metabolizmu węglowodanów.

Dziczyzna

Dziczyzna jest z pewnością najbardziej prestiżową pozycją w tym zestawieniu. Mięso z dzika lub sarny charakteryzuje się nie tylko nietuzinkowymi walorami kulinarnymi, ale także wysoką wartością odżywczą i lepszym składem tłuszczowym niż mięso zwierząt hodowlanych (wyższa zawartość kwasów omega 3, niższa omega 6). Niestety ze względu na rynkowe ceny mało kto może sobie pozwolić na to by jadać dziczyznę regularnie. Wyjątkiem są osoby, które same polują lub mają myśliwych w rodzinie. W takich wypadkach warto korzystać z każdej sposobności by dziczyznę włączyć do diety.

Kilka słów na zakończenie

Jak widać każdy gatunek mięsa ma pewne wady i zalety, tak wiec każdy – może znaleźć się w diecie osób trenujących sporty walki. Drób jest rozwiązaniem najbardziej neutralnym, ale też – najmniej odżywczym. Wołowina okazuje się być opcją lepszą choćby ze względu na wyższa zawartość żelaza i cynku, niemniej jest stosunkowo droga. Wieprzowina jest niedocenianą, ale zdecydowanie wartościową pozycją, liczyć się należy z tym, że elementy tuszy takie jak karkówka czy łopatka mogą zawierać ponad 20% tłuszczu. Aspekt ten nie musi być absolutnie problemem (może być zaletą), niemniej wziąć go pod uwagę po prostu trzeba. Dziczyzna to- ze względu na cenę -  opcja dla wybranych, ale jak najbardziej godna polecenia.