Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Największe grzechy odchudzania

Największe grzechy  odchudzania
O tym, jak należy się odchudzać, napisano niezliczone ilości poradników. Niektóre oparte są na interesujących faktach, inne na banałach, a jeszcze inne plotkach lub wręcz stanowią owoc wesołej twórczości ich autorów. Bardzo często jednak problemy z redukcją tkanki tłuszczowej nie wynikają z tego, że obiera się bezsensowną metodę, co mają swoje źródło w elementarnych błędach jakie się popełnia w toku pracy nad sylwetką. Oto „pięć grzechów głównych” popełnianych w czasie odchudzania.

Zbyt głęboki deficyt kaloryczny

Stara prawda mówi, iż aby pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, trzeba po prostu mniej jeść. Cóż, jest w tym banalnym stwierdzeniu sporo prawdy, choć aspekt „ilościowy” absolutnie nie wyczerpuje tematu planowania diety redukcyjnej. Nawet jeśli na potrzebę niniejszego tematu, na chwilę skupimy się tylko i wyłącznie na ilości spożywanej energii. Chociaż wydawać by się mogło, iż tempo odchudzania jest wprost proporcjonalne do głębokości deficytu kalorycznego, to rzeczywistość wygląda inaczej. Jeśli zbyt mocno zostanie zmniejszona podaż energii z diety, to organizm uruchomi mechanizmy kompensacyjne, które oprócz tego, że prowadzą do ograniczenia wydatków, to dodatkowo powodują, że… rzucamy się na jedzenie. Innymi słowy, zbyt głębokie restrykcje kaloryczne prowadzą do drastycznego zwiększenia łaknienia, które jest trudne do okiełznania. W efekcie dieta ma charakter przerywany i jest mniej skuteczna.

Poleganie na treningach aerobowych o niskiej intensywności

Jak powszechnie wiadomo, w trakcie wysiłków fizycznych o niskiej intensywności, tłuszcze pokrywają większą część wydatków energetycznych niż w przypadku treningów o intensywności wysokiej. Stąd też wiele osób przedkłada sesje aerobowe ponad treningi oporowe. W praktyce to wcale nie musi prowadzić do korzystnych następstw. Mało tego, treningi o wysokiej intensywności mogą lepiej sprawdzić się w kształtowaniu sylwetki niż dreptanie po bieżni. Związane jest to z jednej strony z tym, że wpływają ochronnie na tkankę mięśniową, a z drugiej wynika z ich pozytywnego wpływu na tempo metabolizmu. Przykładowo, po wyjściu z siłowni metabolizm jest podkręcony jeszcze przez okres około doby. Oznacza to, że w tym czasie spalamy dodatkowe kalorie. Tak więc chcąc pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej nie warto polegać na samych treningach aerobowych o niskiej intensywności.

Za częste lub nieprzemyślane „czity”

Rozwiązania typu „cheat meal” mogą nie tylko stanowić miłą odskocznię od codziennego reżimu żywieniowego, ale niekiedy wręcz wspomagają redukcję tkanki tłuszczowej. Niestety niektóre osoby nadużywają tego typu rozwiązań lub korzystają z nich w niewłaściwy sposób.  Dość częstą praktyką jest „czitowanie” na 110%, czyli wykorzystywanie tego momentu luzu kulinarnego do tego, by sięgnąć po najbardziej niezdrowe pokarmy i zjeść ich tyle ile to możliwe. To oczywiście wiąże się z ryzykiem. Po pierwsze takie ekstremalne obżarstwo może negatywnie wpływać na kondycję przewodu pokarmowego, a po drugie niekiedy dawka kalorii przyjęta podczas takich epizodów kompensuje wypracowany przez minione dni diety deficyt energetyczny. Efektem tego jest spowolnienie postępów w redukcji tkanki tłuszczowej.

Niedobór snu

Kto mało śpi ten łatwo tyje – to jest fakt, z którym trudno polemizować, a jak się okazuje, wiele osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia. Niedosypianie to dość powszechny problem dotyczący znacznej części naszego społeczeństwa. Niestety niedobór snu negatywnie wpływa na zdrowie – w tym również to zwane „metabolicznym”. Zaobserwowano, że osoby niewyspane są:

  • bardziej głodne (przy niedoborze snu rośnie poziom greliny – hormonu głodu),
  • bardziej zestresowane (przy niedoborze snu wyrzuty kortyzolu są bardziej dynamiczne i większe przy sytuacjach stresowych, czemu może towarzyszyć chęć rozładowania napięcia psychicznego poprzez konsumpcję np. słodyczy),
  • myślą mniej racjonalnie (jakkolwiek by to źle nie brzmiało, w stanie niedoboru snu łatwiej podjąć nieracjonalną decyzję, można np. zgodzić się na propozycję zjedzenia pizzy i paczki ciastek…).
  • Spać należy minimum siedem godzin.

Nadmierna wiara w moc suplementów

Żyjemy w czasach, w których niemal na każdy problem jest jakaś pigułka. Tak samo wygląda sytuacja w przypadku nadmiernej masy ciała – istnieje niezliczona ilość preparatów rzekomo wspomagających odchudzanie. Niestety środki tego typu albo nie działają wcale, albo wykazują działanie zdecydowanie mniej znaczące niż działanie treningu i diety. W praktyce często jednak można zaobserwować pomylenie priorytetów: wiele osób wierzy w to, że efekty diety i treningu uzależnione są od ilości czy też rodzaju stosowanych suplementów. To w efekcie prowadzi do zaniedbania kwestii treningu i diety, które postrzegane są jako „dodatki” do kuracji suplementacyjnej. Oczywiście suplementami można się wspomagać notując z tego pewne korzyści, ale trzeba pamiętać, że ich wpływ na finalne efekty jest skromny w porównaniu do tego jakie dają: dobrze zbilansowana dieta i odpowiednio skrojony trening.

Podsumowanie

Potencjalnych grzechów, które można popełnić w toku redukcji tkanki tłuszczowej jest o wiele więcej, ale te wymienione w niniejszym artykule okazują się być szczególnie nagminne i kłopotliwe w skutkach. Planując strategię odchudzającą warto pomyśleć jak ustrzec się pospolitych błędów, gdyż bardzo często jest tak, że to właśnie one sprawiają, że podejmowane działania są mało efektywne.