Jak to się dzieje, że niska temperatura sprzyja infekcjom?

Nie ulega wątpliwości, iż przemarznięci jesteśmy bardziej podatni na zakażenia górnych dróg oddechowych. Nieraz wystarczy stosunkowo krótka ekspozycja na działanie niskiej temperatury by w niedługim czasie pojawiły się pierwsze oznaki przeziębienia. Chociaż zależność jest oczywista i chyba każdy jej doświadczył przynajmniej raz w życiu, to przez długi czas nie było wiadomo jakie mechanizmy leżą u jej podłoża. Przeprowadzone niedawno badania naukowe rzuciły nowe światło na to zagadnienie.

Przeczytaj koniecznie:

Warzywa na przeziębienie

Zmarznięty nie jesteś sobą

Ekspozycja na działanie niskiej temperatury wiąże się z wyraźnym dyskomfortem. Oprócz obniżonego samopoczucia, zimno wpływa także na naszą podatność na zakażenia, zwiększając ryzyko rozwoju infekcji wirusowych takich jak przeziębienia i grypa. Przyczyna tego zjawiska do niedawna jeszcze była niejasna. Przez długi czas sądzono, iż lokalne obniżenie temperatury w pewnych częściach naszego ciała (takich jak górne drogi oddechowe, a przede wszystkim – wnętrze nosa), sprzyja namnażaniu chorobotwórczych drobnoustrojów. Uzasadnienie dla tego założenia jednak było niepełne. Pewien przełom w tej kwestii przyniosły dopiero niedawno przeprowadzone badania. Czego dokładnie dotyczyły?

Wpływ zimna na odporność immunologiczną

Na dość ciekawy pomysł wpadli amerykańscy naukowcy, którzy postanowili sprawdzić, w jaki sposób niska temperatura wpływa na aktywność naszego układu immunologicznego. W tym celu postanowili oni wyizolować komórki z dróg oddechowych gryzoni i poddać je działaniu różnych temperatur. Okazało się, że wraz obniżeniem temperatury spadała także reaktywność układu immunologicznego zwana odpowiedzią nieswoistą, która stanowi pierwsza linię obrony przed patogenami. Oznacza to, że ekspozycja na zimno nie tyle działa bezpośrednio na wirusy, a wywiera niekorzystny wpływ na funkcje odpornościowe gospodarza. Czy podobna zależność co w przypadku gryzoni występuje także u ludzi? Cóż, jest to więcej niż prawdopodobne.

Wnioski

Mając na uwadze przytoczone tutaj dane, łatwo dojść do wniosku, iż czynnikami rzutującymi na ryzyko rozwoju infekcji górnych dróg oddechowych są nie tylko: ogólnie pojęta kondycja układu immunologicznego i kontakt z osobą zakażoną, ale także bieżące warunki atmosferyczne powiązane z temperaturą otoczenia. Chcąc uniknąć przeziębienia i grypy należy więc dbać o to by nie doprowadzać do stanu wyziębienia. Podobna zasada dotyczy także konsumpcji zimnych napojów. Pijąc je także doprowadzamy do lokalnego osłabienia odpowiedzi nieswoistej układu systemu odpornościowego „otwierając” w ten sposób „wrota do zakażenia”.