Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Kuchnia
Osiem zasad bezpiecznej redukcji – część druga

Osiem zasad bezpiecznej redukcji – część druga

Tadeusz Sowiński

W jednym z poprzednich artykułów zainicjowałem temat traktujący o „bezpiecznej walce z tkanką tłuszczową”, koncentrując się przy tym na aspektach żywieniowych. Zagadnienie samo w sobie jest dość skomplikowane i wymaga szerokiego spektrum oraz holistycznego podejścia, dlatego też w niniejszym artykule stanowiącym kontynuację rozpoczętego wątku uzupełnię go o kilka dodatkowych aspektów. Zapraszam do lektury.

Podpowiedź trenera:

Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy - chętnie ułożymy profesjonalny plan za Ciebie. Dołącz do grona 50 000 zadowolonych klientów :)

  • Darmowe konsultacje z doświadczonym dietetykiem i trenerem
  • Ponad 4000 posiłków i 500 ćwiczeń, które możesz dowolnie wymieniać
Sprawdź ofertę

Zasada piąta – uważaj na węglowodanowe restrykcje

Osiem zasad bezpiecznej redukcji – część pierwsza

Diety niskowęglowodanowe mają interesujący potencjał odchudzający – badania naukowe wskazują, że stanowić mogą znakomity sposób na pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Nie należy jednak przeceniać ich walorów czy też już zwłaszcza – stosować bezkrytycznie w każdym wypadku. Głębokie restrykcje kaloryczne najlepiej sprawdzają się u osób otyłych lub z dużą nadwagą, im niższy poziom tkanki tłuszczowej tym ich stosowanie w perspektywie nieprzerwanej może być mniej uzasadnione.

W praktyce niekiedy zdarza się tak, że długotrwałe restrykcje węglowodanowe prowadzą do stagnacji w redukcji tkanki tłuszczowej. Jest to frustrujące, gdyż w początkowym okresie stosowania tego typu rozwiązań postępy są zazwyczaj bardzo znaczące. Co więc należy zrobić? W przypadku niskiego poziomu tkanki tłuszczowej i wysokiej aktywności fizycznej warto pomyśleć o ładowaniach węglowodanowych, które niosą za sobą szereg korzyści. Zagadnienie związane z ładowaniami omawiam na szkoleniach z dietetyki, które prowadzę i zawsze cieszą się one bardzo dużym zainteresowaniem. W związku z tym niebawem poświęcę im osobny artykuł.

Zasada szósta – stosuj sprawdzone suplementy

Odpowiednio dobrany zestaw suplementów może w sposób wyraźny przyspieszyć tempo utraty tkanki tłuszczowej pomagając w ten sposób osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Ważne jest jednak by celować w produkty sprawdzone. Dobrze jest pomyśleć o środkach takich jak:

  • spalacze tłuszczu o działaniu termogennym – tutaj wybór jest bardzo szeroki, im niższy poziom bf-u i większa tolerancja na działanie stymulantów tym mocniejsze termogeniki można stosować. Należy mieć na uwadze, że czas ich efektywnego działania jest krótki, dlatego dla maksymalnego efektu najlepiej przyjmować je co 2 – 4 godziny ostatnią porcję aplikując najpóźniej na 4 – 6h przed snem,
  • BCAA – aminokwasy rozgałęzione mają kilka ciekawych walorów, po pierwsze działają antykatabolicznie chroniąv w pewnym stopniu tkankę mięśniową przed rozpadem - ten efekt jednak jest cenny jedynie dla osób o niskim poziomie bf-u i dużym poziomie tkanki mięśniowej. Jak ktoś posiada dużo „fatu” i nie ma „muskli”,     ten nie ma czego chronić antykatabolikami. Dodatkowo BCAA wspomagają regenerację powysiłkową i mogą potencjalnie     zmniejszać zmęczenie.     
  • Kreatyna - substancja ta polecana bywa często jedynie podczas     budowania masy lub siły mięśniowej, w praktyce jednak może być śmiało przyjmowana w toku redukcji, jako antykatabolik i środek nasilający anabolizm. Na przyrost tkanki mięśniowej w czasie deficytu kalorycznego nie ma specjalnie co liczyć, ale mięśnie i tak wyglądać będą na pełniejsze i większe podczas     suplementacji kreatyną. Dodatkowo substancja ta pozwoli utrzymać     wysoką intensywność treningów z obciążeniem.     
  • Kwasy omega 3 – spożycie tych lipidów z dietą jest często niewielkie, a zbyt niski ich status w ustroju powoduje, że pewne parametry metaboliczne ulegają zaburzeniu, co może utrudniać redukcję. Istnieją też przesłanki by uważać, że zwiększona podaż omega 3 pomaga kontrolować łaknienie.
  • Witamina D – niedobór tego związku może dotyczyć nawet 90%     naszej populacji. To już wystarczające wskazanie do wprowadzenia rutynowej suplementacji. Dodatkowo deficyt witaminy D przyczynia się do obniżenia wrażliwości insulinowej i spadku testosteronu, a dodatkowo sprzyja także gromadzeniu tkanki tłuszczowej w ustroju. Latem suplementacja nie jest obowiązkowa, bo odpowiednią dawkę tej witaminy można „wyprodukować” samodzielnie korzystając z regularnych kąpieli słonecznych.


W artykule mówimy o: Zdrowie Odchudzanie

1 / 2 Następna strona