Biopeptydy w żywności – kwestia biodostępności

To już czwarta część cyklu artykułów traktujących o ciekawych właściwościach bioaktywnych peptydów powstających w naszym przewodzie pokarmowym z białek zawartych w żywności. Po omówieniu ich ciekawego potencjału, przyszła pora na zwrócenie uwagi na jeden, niezwykle ważny szczegół, a mianowicie – biodostępność. Otóż należy sobie zadać pytanie, czy bioaktywne peptydy żywności mogą faktycznie przekraczać barierę jelitową i dostawać się do wnętrza naszego organizmu, a jeśli tak – to jak to się dzieje?

Przeczytaj koniecznie:

Żywność jako źródło bioaktywnych peptydów – wprowadzenie do tematu

Zanim przeczytasz ten artykuł

Z racji tego, iż niniejszy artykuł jest kontynuacją ciągu opracowań dotyczącego biopeptydów i ich wpływu na ludzki organizm, przed jego lekturą warto zapoznać się z poprzednimi testami. Wspomniane artykuły znaleźć można na portalu PoTreningu.pl klikając w poniższe linki:

ŻYWNOŚĆ JAKO ŹRÓDŁO BIOAKTYWNYCH PEPTYDÓW – WPROWADZENIE DO TEMATU

BIOAKTYWNE PEPTYDY W ŻYWNOŚCI OBNIŻAJĄCE CIŚNIENIE

PEPTYDY OPIOIDOWE W ŻYWNOŚCI

Pomiędzy teorią a praktyką

O potencjalnych właściwościach biopeptydów można pisać całe referaty, ale będą one jedynie akademickimi dywagacjami, jeśli ich treść nie zostanie odniesiona do jednej kluczowej kwestii, a mianowicie biodostępności. W tym miejscu pojawia się problem, bo przecież cząstkami elementarnymi tworzącymi białka, są aminokwasy i to one są wchłaniane z przewodu pokarmowego i zasilają nasz organizm… Jak więc do tego faktu ma się budowa biopeptydów, które są związkami o wyższej masie cząsteczkowej tworzonej przez wspomniane aminokwasy? Czy nasze enzymy trawienne nie rozkładają ich do cząstek elementarnych? Cóż, sytuacja nie jest w cale taka prosta.

Dodatkowe okoliczności

Bez wątpienia jest tak, że obserwowana w warunkach laboratoryjnych, w badaniach in vitro aktywność biologiczna biopeptydów, nie musi przekładać się na efekty biologiczne ze względu na ograniczenia związane z możliwością ich absorpcji i wykorzystania przez organizm. Co więcej, związki te mogą ulec po prostu strawieniu w wyniku działania naszych enzymów proteolitycznych. Okazuje się jednak, że są pewne okoliczności sprzyjające obieraniu tychże związków z przewodu pokarmowego, a także są pewne uwarunkowania, które chronią je przed hydrolizą enzymatyczną.

Jak to wygląda w praktyce?

Rozkład białek pokarmowych zaczyna się w żołądku, a inicjuje je niskie pH i pepsyna. Następnie proces kontynuowany jest w jelicie cienkim przy udziale endopeptydaz i egzopeptydaz wydzielanych przez trzustkę, jak również enzymów obecnych w rąbku szczoteczkowym błony śluzowej jelita. W efekcie działania tychże enzymów, powstają wolne aminokwasy i oligopeptydy. Niektóre z pozostałych w świetle jelita peptydów, chronione są przed dalszym rozkładem przez specyficzną budowę – warunkuje to obecność proliny na C-końcach tychże peptydów. Oporność na trawienie to jednak nie jedyna cecha, którą powinny posiadać wspomniane biopeptydy, by wykazywać aktywność biologiczną. Głównym problemem jest tutaj bariera jelitowa, która ogranicza ich przenikanie do organizmu.