Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Czego nie wolno pić na diecie?

Czego nie wolno pić na diecie?
Na masę i skład ciała, a także na nasze zdrowie metaboliczne wpływa nie tylko to co jemy, ale także to co pijemy. Niestety, znaczna część preferowanych przez nas napojów zawiera składniki, które mogą nie być obojętne dla naszego zdrowia i naszej sylwetki. Dbając o ogólnie pojętą kondycję organizmu warto stworzyć listę płynów, w przypadku których należy zachować szczególną ostrożność lub też wręcz – których najlepiej w ogóle unikać.

Kolorowe napoje słodzone cukrem

O tym, że napoje kolorowe słodzone sacharozą lub też syropem glukozowo-fruktozowym nie są przyjazne ani dla zdrowia, ani dla sylwetki wiedzą chyba wszyscy. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, ze duża butelka tego typu płynu może dostarczyć podobnej dawki energii, co solidny posiłek. Przykładowo, wypijając dwa litry coli dostarczamy aż 800kcal pochodzących – uwaga – tylko z cukru (200g sacharozy – jest to ilość jaka ledwo mieści się do szklanki). Zwłaszcza w okresie letnim wiele osób wykazuje tendencję do „opijania się” napojami, o których mowa. To w efekcie może doprowadzić do drastycznego zwiększenia podaży energii, czego konsekwencją jest wzrost poziomu zatłuszczenia i pogorszenie ważnych parametrów metabolicznych związanych z gospodarką glukozowo-insulinową i lipidową.

Napoje energetyczne

Chociaż tzw. „energetyki” zaliczają się de facto do opisanej przed chwilą grupy płynów, to z pewnych względów warto osobno poświecić im uwagę, na tle innych napojów wyróżniają się one pewnymi unikalnymi właściwościami. Po pierwsze, napoje energetyczne zawierają zazwyczaj o około 20 – 25% więcej cukru niż np. cola (w końcu są „energetyczne”, “cukier krzepi”). Fakt ten sprawia, że jeszcze łatwiej przy ich pomocy przekroczyć swój neutralny bilans kaloryczny. Po drugie, napoje te dostarczają też sporo kofeiny, która w nadmiarze bywa szkodliwa. O ile dawka tego alkaloidu zawarta w dwóch puszkach „energetyka” zdrowej, dorosłej osobie krzywdy nie zrobi, o tyle litr czy dwa litry takiego wynalazku to już zdecydowanie przesada. Nadmiar kofeiny powoduje rozdrażnienie, problemy ze snem, a niekiedy też doprowadza do utraty ważnych elektrolitów i wzrostu ciśnienia tętniczego.

Soki i nektary owocowe

Trudno powiedzieć kto dokładnie wpadł na pomysł zainicjowania kampanii, która przekonuje, że zastępowanie świeżych warzyw i owoców sokami, jest dobre dla zdrowia. Można jedynie spekulować, że owa decyzja była nieprzemyślana lub podjęta pod dużym naciskiem. Tak naprawdę soki owocowe, również te 100%-towe stanowią przede wszystkim skoncentrowane źródło cukrów takich jak sacharoza, fruktoza i glukoza. To, że nie są dosładzane przez producenta nie jest wielką zaletą, w zasadzie - niewiele zmienia. Pijąc szklankę soku, zjadamy od 4 do 5 łyżeczek cukru. W przypadku świeżych owoców sytuacja wygląda inaczej. One również cukry zawierają, ale obecność miąższu będącego źródłem błonnika, witamin, składników mineralnych i flawonoidów kompensuje ten fakt z nawiązką. Poza tym, dostarczenie 500kcal ze świeżych owoców, takich jak jabłka czy mandarynki. jest o wiele trudniejsze niż dostarczenie tej samej dawki energii z soku z kartonika. Owoce sycą, a soki – nie.

Napoje typu „zero” i „light”

Bezkaloryczne napoje słodzone zamiennikami cukru wydają się być idealną opcją dla osób, które chcą cieszyć się przyjemnym, słodkim smakiem nie dostarczając przy tym kalorii. Cóż, faktycznie niemal zerowa wartość energetyczna tego typu płynów może być obiektywnie rzecz biorąc zaletą. Trzeba jednak wiedzieć, że tego typu napoje nie muszą być obojętne dla naszego zdrowia. Przykładowo, niedawno opublikowane badania pokazują, ze wybrane substancje słodzące mogą prawdopodobnie negatywnie oddziaływać na stan mikroflory jelitowej. Dodatkowo są też dane wskazujące, że osoby, które spożywają tego typu płyny często też mają nadwagę i otyłość. Mało tego, niektóre z napojów typu „light” i „zero” są źródłem kwasu fosforowego, który negatywnie wpływa na bilans wapniowy ustroju, co jest dodatkową wadą. Do tego typu produktów nie należy więc podchodzić bezkrytycznie.

Napoje alkoholowe

Stwierdzenie, iż nadmierna konsumpcja alkoholu może być szkodliwa dla zdrowia to truizm, tym niemniej jednak ze względów formalnych warto o tym przypomnieć. Przy okazji należy jednak zauważyć, że nie ma konieczności całkowitej eliminacji napojów wyskokowych  z diety. Należy jedynie zachować daleko posuniętą powściągliwość w ich konsumpcji oraz rozsądek w doborze rodzaju trunku. Czym innym jest bowiem dla organizmu sączenie wódki z colą, a czym innym popijanie dobrze zbilansowanego posiłku czerwonym, wytrawnym winem. Trzeba też wiedzieć, że alkohol - z jakkolwiek wykwintnych źródeł by nie pochodził - obniża tempo syntezy białek mięśniowych. To duża wada z punktu widzenia osób aktywnych fizycznie.

Podsumowanie

Jak widać, istnieje wiele grup płynów, których warto unikać lub wręcz niekiedy - które warto zupełnie wykluczyć z diety. Słodzone napoje typu cola, “energetyki”, soki i nektary owocowe, a nawet napoje typu “light” oraz rożnego rodzaju trunki zaliczyć trzeba do grupy “wysokiego ryzyka”. Im więcej tego typu płynów wypijamy, tym większa szansa, że sobie zaszkodzimy i o tym trzeba pamiętać.