Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Dlaczego warto wykluczyć z diety stuprocentowe soki owocowe?

Dlaczego warto wykluczyć z diety stuprocentowe soki owocowe?
Hasła reklamowe konsekwentnie utwierdzają nas w przekonaniu, że stuprocentowe soki owocowe stanowią niezwykle wartościowy element diety: zawierają przecież witaminy, przeciwutleniacze, nierzadko także miąższ zasobny w błonnik, a przede wszystkim nie posiadają dodatku cukru. Dodatkowo rozpoczęta kilka miesięcy temu kampania telewizyjna przekonuje, że szklanką soku można zastąpić porcję warzyw bądź owoców!

Tymczasem warto zdać sobie sprawę, że beztroskie opijanie się sokami nie tylko, że nie jest zdrowe, ale może doprowadzić do pogorszenia estetyki sylwetki, a już z pewnością – nie ułatwia walki z nadprogramową tkanką tłuszczową. Owszem, soki stuprocentowe otrzymywane są z owoców, ale w przeciwieństwie do swoich protoplastów zawierają jedynie niewielkie ilości witamin i flawonoidów, a stanowią natomiast płynne źródło cukru.

Jak to? Przecież na kartoniku mojego ulubionego soku wyraźnie napisane jest, że nie zawiera cukru!

Niestety napis o którym mówisz to tylko złudzenie. Nie oznacza to oczywiście, że go tam nie ma, a jedynie – że tak naprawdę znaczy zupełnie coś innego niż Ci się wydaje. Otóż producent oświadcza, że nie dodał do soku cukru. Jak zapewne jednak czujesz, sok jest słodki w smaku, a popularnych słodzików również nie zawiera, stąd też musi zawierać cukier. I faktycznie, jak zerkniesz na etykietę, na rubrykę z „wartością odżywczą” zobaczysz, że Twój sok dostarcza około 10 – 14 g węglowodanów w 100 ml. Jak wiadomo węglowodany = cukry, w tym wypadku sacharoza, glukoza i fruktoza w różnych proporcjach. Owe 10 g węglowodanów to dwie i pół łyżeczki cukru, szklanka – to przynajmniej 200 ml soku, a więc pięć łyżeczek cukru, litrowy karton to minimum 25 łyżeczek cukru.

No tak, ale to przecież naturalne cukry pochodzące z owoców!

Niezależnie od pochodzenia cukry te działają tak samo, podnoszą poziom insuliny, hamują spalanie tłuszczu oraz przyspieszają jego odkładanie. Owoce w przeciwieństwie do soków są sycące, zawierają błonnik i sporą dawkę związków z grupy flawonoidów, które biorą udział w gospodarce energetycznej organizmu, to wszystko sprawia, że po pierwsze trudno Ci będzie dostarczyć z owoców 25 łyżeczek cukru, a nawet jeśli uda Ci się tego dokonać, glukoza uwalniana będzie stopniowo do krwi, nie powodując silnej odpowiedzi insulinowej, a dwa – będziesz dłużej najedzony niż po takiej samej ilości soku. Jako ciekawostkę dodam, że 1 szklanka malin to około 15 g węglowodanów, z czego jedynie połowę stanowią cukry proste, a reszta to nie ulegający trawieniu błonnik….

Czy więc soki owocowe należy wykluczyć z diety?

Wyeliminowanie słodkich napojów takich jak soki owocowe może okazać się rozwiązaniem wyjątkowo korzystnym w przypadku osób walczących z nadwagą. W ich miejsce warto natomiast wprowadzić świeże, niskokaloryczne owoce takie jak wspomniane wcześniej maliny bądź też jagody czy cytrusy.