Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Forum

Stworzymy dla Ciebie

Indywidualny plan Dietetyczny

Sprawdź ofertę

Poznaj nasz nowy

Kalkulator kalorii

Wypróbuj go
Artykuły
Sklep

Kaloryczne bomby w płynie

Kaloryczne bomby w płynie
Kiedy robimy wiosenne porządki w naszych dietach starając się ograniczyć spożycie niezdrowych i „tuczących” produktów żywnościowych, często naszej uwadze umykają kalorie ukryte w napojach, które na co dzień spożywamy. Jako dietetyk często spotykam się z sytuacją gdzie niemal połowa dziennej dawki energii dostarczana jest w postaci płynów. Co ciekawe najczęściej ma to miejsce w przypadku osób, które stosują diety odchudzające.

Jeśli wydaje Ci się, że największym wrogiem szczupłej sylwetki jest przysłowiowy „schabowy”, to warto zrewidować swój pogląd. Dosładzane płyny typu „cola” oraz – co bardzo częste – napoje energetyczne nafaszerowane cukrem i kofeiną, a także tak lubiane przez niektórych alkoholowe drinki z dodatkiem słodkich win, likierów i syropów to nierzadko potężne bomby kaloryczne. Jeśli więc wypijesz codziennie litr coli, dwie – trzy puszki „energetyka” a wieczór umilasz sobie drinkiem lub piwem (zwłaszcza ciemnym), może okazać się, że dostarczasz dodatkowe 500 – 1000 kcal w formie płynnej.

Co szczególnie istotne również produkty uznawane za zdrowe są źródłem niepożądanych kalorii w postaci cukrów: soki 100%-owe (zwłaszcza z winogron) czy jogurty owocowe dostarczają potężnej dawki sacharozy, fruktozy i glukozy, czyli węglowodanów, które szczególnie intensywnie nasilają proces odkładania tłuszczu zapasowego, a przynajmniej – utrudniają jego spalanie. Tymczasem nierzadko osoby odchudzające się celowo włączają do diety jogurty truskawkowe, morelowe i im podobne w przekonaniu, że jedzą zdrowe drugie śniadanie.

Dość popularną praktyką jest też popijanie w trakcie nawet lekkich treningów napojów izotonicznych, zawierających przecież nie tylko elektrolity, ale także cukier. Napoje izotoniczne to dość wartościowa pozycja w menu sportowca, ale pod warunkiem, że faktycznie istnieje potrzeba ich stosowania. Trzydzieści minut truchtu po parku z pewnością nie generuje takich strat energii i płynów by wprowadzać izotonik, zwłaszcza – jeśli biegający liczy na utratę tkanki tłuszczowej. Co prawda napój izotoniczny bombą kaloryczną nie jest – jednak wypijany regularnie, w sporych ilościach z pewnością nie przyczynia się do poprawy estetyki sylwetki. Woda mineralna w takim wypadku jest rozwiązaniem optymalnym

Wnioski: warto zwrócić uwagę na etykiety napojów, które na co dzień wypijamy, często czają się w nich bowiem ukryte i „puste” kalorie. Nawet jeśli nie zawsze istnieje konieczność ich bezwzględnej eliminacji, to warto mieć świadomość tego, co się spożywa i świadomie dokonywać wyborów.