Cztery mity na temat  metabolizmu

Chociaż o metabolizmie w kontekście pracy nad sylwetką mówi się bardzo dużo, to znaczna część informacji pojawiających się na jego temat niestety stanowi mieszaninę faktów z fikcją literacką. Nieraz gdy czytam niektóre artykuły, w których słowa „metabolizm” czy synonim - „przemiana materii” pojawiają się w co drugim zdaniu, to mam wrażenie, że autorzy nie bardzo wiedzą o czym piszą. Efektem takich nierzetelnych opracowań jest szerzenie niewiedzy. W niniejszym artykule pokrótce rozprawię się z kilkoma popularnymi mitami dotyczącymi tego zagadnienia.

Przeczytaj koniecznie:

Regulatory przemian metabolicznych – składniki, bez których anabolizm nie jest możliwy!

Mit pierwszy: miarą tempa metabolizmu jest częstotliwość wizyt w toalecie

Powiedzmy sobie jasno i wyraźnie, to jak często chodzimy do WC nie jest powiązane z tempem przemiany materii. Tak samo jak zaparcia nie są oznaką spowolnienia metabolizmu, tak samo biegunka nie jest wskaźnikiem jego przyspieszenia. Ludzie, metabolizm dotyczy przemian zachodzących w wnętrzu komórek ludzkiego działa, a nie w świetle przewodu pokarmowego! Częstotliwość defekacji jest związana z tempem pasażu jelitowego, który może być wolniejszy lub szybszy, a nie z tempem metabolizmu.

Mit drugi: tempo przemian metabolicznych jest tak naprawdę cechą wrodzoną

Oczywiście uwarunkowania genetyczne, mają pewien wpływ na to jak wyglądamy, jaką mamy skłonność do tycia, jak reagujemy na rozmaite zabiegi żywieniowe i treningowe, nikt tego nie kwestionuje. Przekonanie, które można sprowadzić do stwierdzenia: „Boże, jakiego mnie stworzyłeś takiego mnie masz”, jest jednak grubym nieporozumień. Nadwaga, otyłość czy po prostu – zbyt duży w stosunku do naszych oczekiwań poziom tkanki tłuszczowej, to przede wszystkim efekty naszych (często  wieloletnich) zaniedbań żywieniowych i zbyt niskiej aktywności fizycznej. Nie ma co zrzucać winy na genetykę, trzeba się po prostu wziąć za siebie, ponieważ każdy z nas ma możliwość wyraźnego przyspieszenia metabolizmu.

Mit trzeci: wraz z wiekiem tempo przemiany materii drastycznie spada

Chociaż niezaprzeczalnym faktem jest, że mając osiemnaście czy dwudzieścia lat wydatkujemy więcej  energii niż w piątej czy szóstej dekadzie życia, to jednak sam wpływ upływu czasu na ten parametr jest mocno przeceniany. Zazwyczaj w okresie młodzieńczym jesteśmy bardziej aktywni, więcej się ruszamy, więcej działamy, bardziej angażujemy się emocjonalnie, mamy też więcej mięśni niż w późniejszych etapach życia, stąd też spalamy więcej kalorii niż późniejszych okresach życia, kiedy cenić zaczynamy sobie wygodę, bierny wypoczynek, stajemy się bardziej stateczni i… leniwi. Czynnikiem determinującym jest tu jednak zamiana trybu życia, a nie abstrakcyjnie pojęty upływ czasu oraz kumulacja skutków wielu żywieniowych zaniedbań. Dbając o formę i kondycję od wczesnej młodości do późnej starości mamy szansę utrzymać tempo przemiany materii na wysokich obrotach.

Mit czwarty: częstsze posiłki przyspieszają metabolizm

Chociaż kwestia ta była już podnoszona tutaj kilkukrotnie, to ze względu na silne zakorzenienie tego poglądu, warto jeszcze raz do niej wrócić, tak więc podkreślam: to czy jemy 3, 4, 6 czy 10 posiłków nie ma istotnego wpływu na tempo metabolizmu. Wyniki badań naukowych nie potwierdzają, by zwiększenie ilości pozycji w menu w jakikolwiek sposób potęgowało wydatkowanie energii. Oczywiście większa częstotliwość posiłków może mieć pewne zalety (jak i swoje wady), ale warto tutaj zachować obiektywizm i nie przywoływać argumentów nieprawdziwych. Jeśli ktokolwiek dezorganizuje sobie dzień  spożywając posiłki co 2 – 3 godziny w przekonaniu, że w ten sposób przyspieszy przemianę materii ten jest po prostu w błędzie.