Ale czy ja nie przytyje?

To bardzo częste pytanie, jakie otrzymuję od osób, które zaczynają stosować zaleconą przeze mnie dietę. Utarło się przekonanie, że najlepiej na redukcję masy ciała działa zasada MŻ (mniej żreć), a co za tym idzie redukcja utożsamiana jest z uczucie głodu, z małymi ilościami pożywienia.

Czy właściwie?
Ano właśnie nie. Redukcja nie polega na głodzeniu się, ani na żadnych zasadach typu MŻ. Nie tędy droga.

Dlaczego nasz organizm potrzebuje budulca/energii/kalorii/jedzenia???

Nasz organizm jest jak wielka fabryka. Wielka fabryka będzie prężnie działała i odnosiła sukcesy tylko wtedy, gdy będzie miała surowiec, który będzie wykorzystywała do produkcji i funkcjonowania.

Jeśli do fabryki docierają stałe dostawy to robotnicy wiedzą jak i kiedy mają pracować. Mają swoje zmiany i czas pracy. Nikt nie lubi robić nadgodzin. Ty lubisz? Robotnicy w fabryce również nie lubią.

Co dzieje się, gdy dostawy docierają nieregularnie? Pracownicy są niezadowoleni. Nigdy nie wiedzą kiedy będą musieli pójść do pracy. Zostają zrywani w środku nocy. Czasem są odsyłani z kwitkiem, a potem nie dostają wynagrodzenia. Morale spadają, nikt nie ma motywacji, żeby pracować na 100%.

Jeśli surowiec dostarczany do fabryki jest dobrej jakości, to produkty z niego wytwarzane są trwałe i mocne. Nie są podatne na zniszczenia. Można rzec, że mają długą gwarancję.

Co dzieje się, gdy do fabryki trafia podrobiony surowiec, wygląda tak samo, ale ma inne właściwości niż ten prawdziwy? Wtedy robotnicy dalej pracują i wytwarzają, ale zaczynają zauważać, że coś jest nie tak. To tak jakby budowali domy z pustaków, które w każdej chwili mogą runąć.

Twój organizm to taka fabryka. Kiedy jesz śmieciowe jedzenie dostarczasz kalorii, ale nie odżywiasz organizmu. Nie dostarczasz mu odpowiedniej ilości witamin, minerałów i makroskładników. Przez to łatwo chorujesz, albo będziesz chorował w przyszłości. To co buduje Twój organizm to domy z pustaków, bez solidnych fundamentów. Kiedy nadejdzie mocniejszy wiatr wszystko runie.

Kiedy nie dojadasz, jesz nieregularnie Twój organizm nie ma energii do tego, aby prawidłowo pracować. Twoi robotnicy : serce, wątroba, nerki, mózg nie mają z czego brać energii do pracy. Najpierw cały dzień czekają na dostawę i nic, a potem kiedy chcą odpocząć nagle zalewa ich fala, której nie są w stanie naraz przerobić.

Ile energii potrzebuje nasz organizm?

Ciężko sprowadzić tak skomplikowany mechanizm jak nasze ciało do matematyki, ale przypuśćmy, że się da. I że jesteśmy wstanie policzyć nasze zapotrzebowanie energetyczne.

Zajmijmy się tylko PPM – Podstawową Przemianą Materii, czyli tym co potrzebne jest nam do tego, aby żyć, oddychać, leżeć. Jest to energia potrzebna do pracy naszych organów wewnętrznych. Nie uwzględnia podejmowanych przez nas aktywności (poczynając od stania, czytania, kończąc na trenowaniu na siłowni).

Wg wzoru Harrisa i Benedicta

Dla mężczyzn przyjmuje postać:

66,47 + 13,7M + 5,0W - 6,76L

Dla kobiet natomiast:

665,1 + (9,567*M) + (1,85*W) - (4,68*L)

gdzie:

M - oznacza masę ciała w kilogramach

W - wzrost w centymetrach

L - wiek w latach

Dla kobiety w wieku 27 lat, 168cm wzrostu, 60kg wagi otrzymamy wynik 1423.56 kcal

Jedzenie mniej niż PPM to nie redukcja, to autodestrukcja.

PRZY USTALANIU KALORYCZNOŚCI UWZGLĘDNIAMY WSPÓŁCZYNNIK AKTYWNOŚCI.

Przykładowo dla osoby wykonującej nieobciążające ćwiczenia 3 razy w tygodniu współczynnik ten wynosi 1.375.

Otrzymujemy CPM (całkowitą przemianę materii) = 1957,395 kcal

Dopiero dla tego wyniku ustalamy deficyt lub nadwyżkę kaloryczną.

Należy mieć na uwadze, że każdy z nas ma inną budowę, choroby, inaczej do tej pory jadł. Wszystko to należy wziąć pod uwagę.

Dlaczego wydaje Ci się, że tego jedzenia jest tak dużo?

Jeśli do tej pory w Twojej diecie gościły ciastka, ciasteczka, chrupki i inne zagryzajki, często zamiast posiłku dogryzałeś/łaś coś pomiędzy, nie jadłeś/łaś regularnie to się nie dziw.

Wprowadzając do diety produkty nieprzetworzone takie jak kasze, warzywa, owoce, mięso, ryby, orzechy sprawiamy, że nasze posiłki są większe objętościowo i zasobniejsze w odżywcze składniki, a bardzo często mniej kaloryczne (w każdym razie w takiej samej objętości mają z reguły mniej kalorii).

Kaloria kalorii nie równa. Poniżej przykład może aż nazbyt klasyczny, za to dosadny.

Dlaczego wydaje Ci się, że jesteś najedzony, kiedy zamiast porcji chipsów, w Twojej diecie ląduje porcja chudego mięsa?

Nie sugeruję, aby jeść tylko to co chude i małokaloryczne. Jak najbardziej w naszym menu muszą znaleźć się produkty o wyższej gęstości kalorycznej, chociażby tłuszcze, których broń Matko Bosko Redukcyjno nie wyrzucajcie ze swojej diety, jeśli ZDROWIE Wam miłe.