Popłynąłeś z jedzeniem? Przeczytaj

Nieplanowane wyłamanie się z reżimu diety może zdarzyć się każdemu, nierzadko doprowadzając do całkowitego porzucenia żywieniowych planów. Jak poradzić sobie z tego typu sytuacją i co zrobić, aby straty „moralne” i te związane z pogorszeniem estetyki sylwetki nie były aż tak duże.

Przeczytaj koniecznie:

Czy można przejeść się na śmierć?

Po pierwsze: zdrowy rozsądek

Nieplanowane skonsumowanie 3 tabliczek czekolady zupełnie inne konsekwencje przyniesie osobie wytrenowanej, posiadającej stosunkowo niski udział tkanki tłuszczowej – w odróżnieniu od osoby otyłej czy  posiadającej zbyt duże ilości tkanki tłuszczowej, stroniącej na co dzień od aktywności fizycznej. Osoby aktywne, zdrowo odżywiające się na co dzień, posiadające znormalizowany skład ciała są w tym przypadku w uprzywilejowanej sytuacji i ze skutkami obżarstwa (choćby w postaci zwiększonej ilości tłuszczu zapasowego) łatwiej będzie im się uporać. Niezależnie jednak od poziomu wytrenowania i codziennego sposobu odżywiania warto zachować zdrowy rozsądek i nie poddawać się działaniu zgubnych, negatywnych emocji, takich jak: poczucie winy, wstyd, żal, smutek. W ten sposób bowiem sprawiamy, iż konsekwencje nieplanowanego żywieniowego skoku w bok będą bardziej dotkliwe – choćby z racji zwiększonego poziomu kortyzolu. Więc jeśli zdarzy nam się przesadzić z niezdrowym jedzeniem warto zadziałać konstruktywnie – nie koncentrować się na emocjach (to prosta droga do rozwoju zaburzeń odżywiania i niewłaściwego stosunku do jedzenia) ani nie popadać w czarną rozpacz, zastanowić się natomiast nad przyczynami i łagodzeniem negatywnych skutków.

Po drugie: zastanów się nad przyczynami

Analizowanie i rozkładanie na czynniki pierwsze własnego postępowania może pomóc wyciągnąć odpowiednie wnioski i uniknąć popełniania podobnych błędów w przyszłości. Warto zastanowić się jakie okoliczności zwiększają prawdopodobieństwo objadania się niskojakościowym jedzeniem – stres, nieporozumienia rodzinne, nuda, znajomi, rodzina, etc. Identyfikując problem łatwiej znaleźć jego rozwiązanie. Najprościej poradzić sobie z nudą – zastępując ją konstruktywnymi zajęciami czy sportem. W przypadku stresu i nadmiernego napięcia sytuacja jest trochę trudniejsza, może wymagać interwencji psychologa i doskonalenia umiejętności związanych z zarządzaniem stresem, ale również nie jest to przypadek beznadziejny. W przypadku „życiowych” trudności i niesprzyjających okoliczności związanych z realizowaniem zaplanowanego menu nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania. Najlepsze są te, które uda nam się wypracować samodzielnie – aby tego dokonać trzeba jednak przejść do działania. Inna sprawa, iż objadanie się śmieciowym jedzeniem może być konsekwencją niewłaściwie dopasowanego menu – zarówno pod względem energii jak i makroskładników ( np. niedoborowego w białko, tłuszcze, błonnik, witaminy czy składniki mineralne). Warto zatem skrupulatnie przeanalizować swoje menu pod tym kątem.

Po trzecie: staw czoła konsekwencjom!

Warto zdać sobie sprawę, iż już takie jednodniowe szaleństwo jedzeniowe może (choć nie zawsze musi) doprowadzić do widocznego gołym okiem przyrostu tkanki tłuszczowej. Dodatkowo wpływa negatywnie na samopoczucie i pracę przewodu pokarmowego, sprawia, iż czujemy się opuchnięci i zmęczeni. Efekt końcowy – zarówno zdrowotny jak i związany z estetyką sylwetki związany jest również z dawką przyjętych „śmieciowych” kalorii. Co można zrobić, aby jak najszybciej doprowadzić się do porządku po takiej jedzeniowej „libacji”? No cóż, przede wszystkim warto dać odpocząć swojemu przewodowi pokarmowemu i postawić na bardziej przyjazne sposoby obróbki termicznej pokarmów (parowanie, gotowanie na parze). Druga sprawa to kwestia kaloryczności menu – można pozwolić sobie na dodatkowe restrykcje, a także zwiększyć wydatki energetyczne włączając dodatkową aktywność fizyczną. Warto jednak pamiętać, aby podjęty kroki nie miały charakteru poważnej i ciężkiej kary za popełnione występki – przesadne przycięcie kalorii i zbyt duży wysiłek niedopasowany do możliwości konkretnego organizmu mogą przynieść skutki odwrotne od zamierzonych. Niemniej możliwe jest “zbuforowanie” nadmiaru kalorii poprzez delikatne cięcia w dniach kolejnych przy tym najgłębsze można wprowadzić “pierwszego dnia po…”. Żeby nie polegać tylko na intuicji można odnieść się tutaj do bilansu tygodniowego.

Podsumowanie

W przypadku okazjonalnego niekontrolowanego przejedzenia się niezdrowym jedzeniem okazać się może, iż łatwiej będzie mu zapobiegać niż radzić sobie z jego konsekwencjami. Warto zatem przeanalizować swoje postępowanie i okoliczności sprzyjające tego typu występkom, aby uniknąć popełniania podobnych błędów w przyszłości.