Intermittent fasting działa przeciwzapalnie

Intermittent fasting, to dość kontrowersyjna koncepcja żywieniowa , która w pewnym stopniu zrewolucjonizowała podejście do diety ukierunkowanej na poprawę kompozycji sylwetki. Jej popularyzacja sprawiła, że wiele żywieniowych „dogmatów” legło w gruzach, przynajmniej w świadomości niektórych osób. Okazało się bowiem, że można ciężko trenować i „robić formę” jedząc trzy razy dziennie oraz - uwaga - poszcząc przez kilkanaście godzin w ciągu doby. Intermittent fasting to jednak nie tylko sposób na "lepszą sylwetkę", ale także metoda pozwalająca poprawić pewne parametry zdrowotne m.in. poprzez wpływ na aktywność czynników zapalnych. Zagadnienie jest dość intrygujące i warto przyjrzeć się mu bliżej.

Przeczytaj koniecznie:

Intermittent fasting i obalanie mitów

Intermittent fasting – to warto wiedzieć

Intermittent fasting, (czyli po prostu "przerywany post"), to metoda planowania diety polegająca na wprowadzaniu celowych, krótkookresowych głodówek w taki sposób by wygenerować dłuższą (najczęściej kilkunastogodzinną) przerwę w spożyciu pokarmu. W praktyce istnieje wiele wariantów tej strategii żywieniowej, w świecie "fitnessowym" szczególnym zainteresowaniem cieszy się wersja zakładająca opcję, w której post trwa około 14 – 18 godzin, a po jego zakończeniu następuje 6 – 10 godzin „okna żywieniowego”. Są też inne, mniej popularne rodzaje "IF-u", które polegają na całodobowym poszczeniu jedynie w wybrane dni tygodnia.

Czy to się sprawdza?

Pomimo, iż w świetle obowiązujących zaleceń żywieniowych (nakazujących jeść co trzy godziny) pomysł by celowo powstrzymywać się przed konsumpcją pokarmu może wydawać wydaje się pozbawiony sensu, to warto wiedzieć, że istnieją dowody świadczące, iż  tego typu rozwiązania niosą za sobą pewne korzyści. Najczęściej odnoszone są one do aspektu pracy nad sylwetką, ale takie postrzeganie powyższego zagadnienia jest niepełne i nie wyczerpuje tematu wpływu postu na organizm. Dlatego też w niniejszym opracowaniu poświecę uwagę wpływowi przerywanych postów na nasilenie stanu zapalnego w organizmie.

Post a proces zapalny

Przeprowadzone do tej pory badania wskazują, że przedłużający się w czasie post hamuje nasilenie procesów zapalnych w organizmie. Mechanizmy lezące u podstaw tej zależności do niedawna jednak nie były w pełni poznane. Badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że m.in wzrost produkcji ciał ketonowych będący skutkiem głodzenia (albo stosowania bardzo niskowęglowodanowej diety), bierze udział w powyższym procesie doprowadzając do zahamowania aktywności białek odpowiadających za nasilenie procesów zapalnych. Takim białkiem jest m.in inflamasom NLRP3.

Białka NLRP3 od podszewki

Białka NLRP3 zajmują się m.in. wykrywaniem szkodliwych cząsteczek w komórce. Jeśli natkną się na zagrożenie ulegają połączeniu z dwoma innymi białkami (PYCARD i caspase-1), tworząc aktywny inflammasom NLRP3, który pobudza proces produkcji interleukin do krwi. Interleukiny są jak sygnały alarmowe, albo też - jak wystrzelone race - w miejscu gdzie się pojawią organizm natomiast wysyła komórki odpornościowe zajmujące się zwalczaniem zakażeń. Problem polega na tym, że niekiedy czynnikami nasilającymi aktywność NLRP3 są nie tylko bakterie czy wirusy oraz wydzielane przez nie toksyny, ale także substancje naturalnie występujące w komórkach!

Jest to zdecydowanie niekorzystny proces i prowadzi do nieprawidłowej, nasilonej aktywności układu odpornościowego wywołując niepotrzebnie stan zapalny!