Witamina D - pytania i odpowiedzi

O witaminie D ostatnio jest bardzo głośno. Wszystko to za sprawą licznych badań, które pokazały, że z jednej strony biologiczne właściwości tego związku są o wiele szersze niż sądzono, a z drugiej – iż niedobory są powszechne, a zapotrzebowanie wyższe niż wskazywały wcześniejsze dane. Niestety nie wszystko co mówi i pisze się o witaminie D ma poparcie w źródłach naukowych, znaczna część powtarzanych obiegowo informacji to spekulacje bez odpowiednich referencji… Warto więc wyprostować kilka popularnych mitów i rozwiać wątpliwości.

Przeczytaj koniecznie:

Witamina C obniża poziom hormonu stresu – kortyzolu

Czy warto badać poziom witaminy D, a jeśli tak to jak to zrobić?

Oznaczanie poziomu witaminy D nie jest postępowaniem rutynowym w analityce medycznej i lekarze ciągle rzadko je zlecają. Warto jednak takie badanie co jakiś czas wykonywać, gdyż na jego podstawie możemy dobrać dawkę i czas suplementacji. Fakty są takie, że nie wszyscy mają niedobory witaminy D, a w przypadku ich braku nie ma sensu przyjmować dużych dawek tej substancji. Niektóre osoby natomiast mają tak głębokie niedobory, że konieczna jest długotrwała terapia wyrównawcza. Poziom witaminy D3, jak i stężenie jej metabolitów (takich jak 25-hydroksy i 1,25-hydroksy) można oznaczyć w surowicy krwi. W praktyce badanie stężenia samej witaminy D jest raczej niepraktykowane ze względu na wysoką zawodność, w zamian więc oznacza się poziom jej metabolitu - 25-OH-D. Można także oznaczyć aktywną biologicznie postać D3, czyli kalcytriol..

Czy witaminę D trzeba przyjmować z witaminą K2?

Ostatnio rozpowszechnieniu uległ pomysł mówiący, iż witaminę D przyjmować należy w towarzystwie witaminy K, a dokładnie jej formy zwanej witaminą K2. Trzeba podkreślić, że nie jest to oficjalne zalecenie żadnej organizacji czy instytucji naukowej. Z drugiej strony jednak pomysł by obie witaminy przyjmować razem wcale nie jest nierozsądny i ma pewne uzasadnienie. Otóż w badaniach na zwierzętach zaobserwowano, że w przypadku osobników karmionych mega dawkami witaminy D (powodującymi objawy zatrucia) występują też symptomy charakterystyczne dla niedoborów witaminy K. Sformułowana w roku 2007 hipoteza głosi, iż witamina D i witamina K oddziałują na te same białka (ale w inny sposób), a wysoka podaż witaminy D doprowadza do specyficznej nierównowagi, którą zniwelować można zwiększeniem podaży witaminy K, a po części także – witaminy A. Więcej na ten temat w poniższej publikacji:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17145139

Zagadnienie było także rozpatrywane na łamach potreningu.pl, w oddzielnym artykule, link do jego treści znajduje się poniżej:

http://potreningu.pl/articles/2015/witamina-d-a-uklad-krazenia-oraz-intrygujaca-wlasciwosc-witaminy-k2

Czy to prawda, że witaminy D nie da się przedawkować?

Przyznać trzeba, że przykłady przedawkowania witaminy D w literaturze klinicznej niemal nie występują. W zasadzie znane są prawdopodobnie tylko dwa przypadki ostrego zatrucia. Problem polega na tym, że potencjalne skutki zdrowotne wynikające z nadpodaży witaminy D mogą być rozłożone w czasie i wiązać się ze stopniową kalcyfikacją tkanek miękkich. Dodatkowo trzeba pamiętać, że witamina D zwiększa pobór metali ciężkich z pokarmu. Mało tego przy długotrwałych niedoborach podanie dużych dawek tejże witaminy może prowadzić do gwałtownego spadku poziomu parathormonu, co w dłuższym okresie sprzyjać będzie zaburzeniom zdrowotnym w tym również – osteoporozie (o ironio). Warto dodać, że po latach hurraoptymizmu względem witaminy D ostatnio zauważyć można trochę bardziej sceptyczne podejście w świecie nauki do zalet tego związku i bezpieczeństwa przyjmowania dużych dawek.