Hiperglikemia czyni… głodnym?

Stany głodu i sytości uzależnione są od wielu okoliczności, z których najistotniejszym jest dostępność energii z pożywienia: jeśli długo nic nie jemy łaknienie ulega zwiększeniu, a zaraz po obfitym posiłku – zmniejszeniu. Okazuje się jednak, że regulacja gospodarki energetycznej organizmu jest o wiele bardziej złożona, a co istotne – może zostać też zaburzona przez rozmaite czynniki. Jednym z takich czynników jest… hiperglikemia! Fakt ten jest co najmniej zaskakujący i wymaga precyzyjnego wyjaśnienia, by nie został zinterpretowany opacznie!

Przeczytaj koniecznie:

Żurawina w profilaktyce chorób jamy ustnej i zębów

Czym jest hiperglikemia?

Hiperglikemia, jak sama nazwa wskazuje, to stan, w którym poziom glukozy we krwi jest zbyt wysoki i wzrasta istotnie ponad zakresy referencyjne. Kwestia ta może być rozpatrywana w różnym kontekście, inne bowiem mamy normy glikemii na czczo, a inne – po posiłku. Dla przykładu, u osoby zdrowej glikemia na czczo nie powinna przekraczać 99 mg/dl, natomiast dwie godziny po posiłku nie powinna być wyższa niż 140 mg/dl. W wyjątkowych przypadkach te normy są trochę mniej restrykcyjne,. Książkowo, za stan hiperglikemii uznaje się gdy poziom glukozy we krwi przekracza 200 mg/dl (11,1 mmol/l), tym niemniej jednak nie ulega jednak wątpliwości, że w każdym wypadku zbyt wysoka glikemia (wyższa niż wartości optymalne) jest powodem do zmartwień i wskazaniem do poszerzenia diagnostyki.

Paradoks wysokiej glikemii

Wzrost poziomu glukozy we krwi tak naprawdę powinien hamować łaknienie. Ten efekt jest przecież logiczny: wzrost glikemii jest sygnałem iż dostępność energii jest wysoka (zupełnie inaczej niż ma to miejsce przy spadku poziomu cukru we krwi, który powinien wywoływać zwiększenie łaknienia). I faktycznie powyżej opisana zależność zachodzi w praktyce, o ile mówimy o ujęciu doraźnym. Mówiąc wprost, w momencie, gdy rośnie poziom glukozy, a co za tym idzie – zwiększa się też produkcja insuliny -  my przestajemy odczuwać łaknienie (jeśli oczywiście reakcja insulinowa jest tak silna, że wywołuje gwałtowny spadek glikemii – to za moment jesteśmy głodni, ale to temat na osobny artykuł). W ujęciu długofalowym natomiast hiperglikemia może zwiększać łaknienie. Fakt ten został potwierdzony wstępnie w badaniach naukowych.

Ciekawe badanie

Dość intrygujących danych, w kontekście omawianego zagadnienia, dostarczają wyniki badania przeprowadzonego przez dr Zane Andrews, endokrynologa z Monash University. Wspomniany specjalista zaobserwował, że hiperglikemia może doprowadzać do uszkodzenia komórek tworzących obszary podwzgórza, które są odpowiedzialne za odczuwanie głodu i sytości. Efekt ten związany jest z aktywnością wolnych rodników, których produkcja zwiększa się, gdy poziom glukozy we krwi istotnie się zwiększa.

Wnioski

O tym, że hiperglikemia sama w sobie jest szkodliwa wiadomo od dawna. Stosunkowo niedawno natomiast odkryto, że może ona wpływać negatywnie na mechanizmy kontroli łaknienia, trwale uszkadzając obszary odpowiedzialne za odczuwanie sytości. Bazując na przytoczonych informacjach można zaryzykować twierdzenie, iż wzrost konsumpcji pokarmów wysokoglikemicznych i tych, które upośledzają wrażliwość insulinową może być sam w sobie przyczyną problemu z kontrolą łaknienia. Problematyczne mogą być więc połączenia cukrów prostych i tłuszczów, zwłaszcza utwardzonych i nasyconych. Dla przypomnienia – taki skład ma większość rynkowych słodkości.