Dlaczego tak łatwo zyskać, a tak trudno jest pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej?

Świadomość społeczna dotycząca wpływu sposobu żywienia na stan zdrowia systematycznie rośnie. Pojawiła się także ostatnio moda na zdrowy, aktywny styl życia. Systematycznie przybywa ogólnodostępnych opracowań dotyczących rozmaitych programów treningowych i żywieniowych oraz innowacyjnych preparatów wspomagających odchudzanie.

Przeczytaj koniecznie:

Jestem na diecie i nie chudnę!

Niestety problem nadmiernej masy ciała w krajach zachodnich nie tylko nie zmniejsza się, ale wręcz rośnie, a co szczególnie niepokojące: nadwaga i otyłość przybierają postać „epidemii” - również w krajach rozwijających się, które do niedawna problemu tego nie znały. Dlaczego  we współczesnym świecie tak łatwo jest przytyć, a tak trudno – schudnąć? Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, warto cofnąć się trochę do czasów dawniejszych, kiedy nie było restauracji, marketów i komputerów, a jedzenie trzeba było sobie upolować lub znaleźć i zebrać.

Nasz organizm, nauczony doświadczeniem nabytym w ramach ewolucyjnych przystosowań do trudnych warunków zewnętrznych, traktuje dodatkowe kilogramy tłuszczu zlokalizowanego wokół pasa czy bioder jako pewną lokatę. Przez tysiące lat nasi przodkowie musieli radzić sobie w naprawdę trudnych sytuacjach życiowych i wyjątkowo niesprzyjających i zmiennych warunkach. Naprzemiennie występujące po sobie okresy większej i mniejszej dostępności pokarmu sprawiły, że przeżyć i przekazać swoje geny mogły tylko osobniki, które potrafiły energię gromadzić na zapas, a następnie w chwilach kryzysu – oszczędnie z niej korzystać. Można więc powiedzieć, że „gen” otyłości wszyscy posiadamy, tylko u różnych osób jest on w mniejszym, lub większym stopniu „aktywny”.

Choć wydaje się, że było to dawno, że czasy się zmieniły i nasz organizm powinien był się już przystosować do tego, że na każdym rogu stoi bar szybkiej obsługi, market lub automat, w którym można kupić batonika, to jednak z punktu widzenia ewolucji – nie jest to takie proste. Wysoka dostępność jedzenia jest dla naszego organizmu czymś zupełnie nowym, wszak od tysięcy lat pokarm był czymś, czego zdobycie okupione było zawsze sporym wysiłkiem fizycznym - nieraz za solidnym posiłkiem trzeba było wędrować całymi dniami. Takie wyprawy były możliwe dzięki zdolności do skutecznego magazynowani i oszczędnego gospodarowania energią.

Dziś, w sytuacji, kiedy zaczynamy się objadać, nadprogramowe kalorie służą do zasilenia zapasów zmagazynowanych w wątrobie, mięśniach i - tkance tłuszczowej. Analogicznie też, kiedy zaczynamy się odchudzać ograniczając drastycznie ilość przyjmowanych kalorii organizm „przypomina sobie” o dawnych wędrówkach za jedzeniem i włącza "tryb oszczędny". Wysyła jednocześnie sygnały nakłaniające nas do poszukiwania pokarmu, co w dzisiejszych czasach sprowadza się do otwarcia pełnej jedzenia lodówki…