Żywieniowe wspomaganie regeneracji powysiłkowej w sportach walki

Treningi sportów walki stanowią zazwyczaj bardzo duże obciążenie dla organizmu. W celu utrzymania zadowalającego tempa postępów konieczne jest odpowiednie podejście do kwestii związanych ze wspomaganiem regeneracji powysiłkowej. Niestety zagadnienie to rzadko kiedy jest szerzej omawiane i trudno znaleźć opracowania, które w sposób fachowy, ale zarazem przystępny dostarczają potrzebnych informacji. W niniejszym poradniku postaram się więc przybliżyć tematykę żywieniowych strategii, promujących odnowę powysiłkową w sportach walki.

Przeczytaj koniecznie:

Siłownia i sporty walki dla początkujących

Dieta jako czynnik warunkujący rozwój formy sportowej

Nie ulega wątpliwości, że zawodnicy trenujący sporty walki, muszą charakteryzować się niezwykle wszechstronnym przygotowaniem.  Specyfika wysiłku wymaga z jednej strony wysokiej wydolności tlenowej, z drugiej także  siły i wytrzymałości siłowej oraz znakomitej koordynacji ruchowej. Same sesje treningowe stanowią bodziec do rozwoju, żeby jednak postęp mógł zachodzić konieczne jest zapewnienie odpowiednich warunków do prawidłowego przebiegu procesów regeneracyjnych. W tym wypadku oprócz czasu i odpoczynku niezwykle istotne znaczenie ma także dieta. Właściwy dobór jakościowy i ilościowy pokarmów pozwala stworzyć odpowiednie środowisko do szybkiej naprawy mikrodeformacji mięśniowych, wyrównania poziomu płynów i elektrolitów, utrzymanie w odpowiedniej kondycji stawów i ścięgien, odnowy rezerw energetycznych, a także – do zaleczenia drobnych kontuzji.

Tak więc oczywiste jest, iż należy zadbać o dietę w taki sposób, by wspomagała ona rozwój ogólnie pojętej formy sportowej. Warto przy tym wiedzieć, że szczególne znaczenie w tym zakresie ma odpowiednia kompozycja posiłków spożywanych po zakończeniu sesji treningowej. Zastanówmy się więc, jak powinny wyglądać poszczególne etapy regeneracji powysiłkowej.

Pierwsze pół godziny

Po skończeniu sesji treningowej zazwyczaj przez jakiś czas organizm zawodnika funkcjonuje na trochę innych zasadach. Należy mieć na uwadze m.in., iż chociaż wymagania ustrojowe dotyczące zapotrzebowania na składniki odżywcze są zwiększone, to przewód pokarmowy nie pracuje prawidłowo i procesy trawienia i wchłaniania mogą zachodzić mało wydajnie. Spożycie schabowego z frytkami czy porcji fasolki po bretońsku – nie jest najlepszym pomysłem. Przez pierwsze 15 – 30 min najlepiej jest przyjmować płyny i lekkostrawne produkty żywnościowe. Dobrze byłoby spożyć solidną dawkę napoju zawierającego 0,6 – 0,8g węglowodanów na kg masy ciała i 0,2 – 0,4g białka na kg masy ciała. Może to być np. mieszanka maltodekstryny (carbo) lub skrobi (kisiel, vitargo) i białka serwatkowego. Takie rozwiązanie jest szybkie, smaczne i wygodne. Może być też koktajl z mleka i bananów (jeśli miałby być przygotowywany wcześniej, warto dodać do niego trochę soku z cytryny). Do napoju można także dodać odrobinę soli kuchennej by uzupełnić straty sodu (choć przy treningach trwających mniej niż dwie godziny nie jest to zazwyczaj konieczne). Tak przygotowanego posiłku nie należy jednak wypijać tzw. duszkiem, a raczej małymi łykami by nie przeciążać układu pokarmowego. Korzystnym dodatkiem do napoju czy też koktajlu potreningowego jest leucyna, której warto przyjąć około 0,05 - 0,1g na kg masy ciała.

30 – 90 min po zakończeniu treningu

Około godziny później należy uwzględnić pełnowartościowy posiłek skomponowany przy udziale konwencjonalnych produktów żywnościowych. Korzystnie jest go tak zbilansować, by dostarczał lekkostrawnych węglowodanów i pełnowartościowego białka. Opcja typu wołowina z ziemniakami lub kurczak z ryżem – jest jak najbardziej OK. Warto w tym posiłku uwzględnić także pewną dawkę warzyw bądź owoców, które za sprawą zawartych w nich składników pomogą odtworzyć rezerwy alkaliczne organizmu. Posiłek ten nie powinien być przesadnie zasobny ani w błonnik ani w tłuszcz, co nie znaczy, że składniki te należy z niego bezwzględnie usunąć. Pomimo, iż w okresie powysiłkowym istotne znaczenie ma uzupełnienie płynów (korzystnie jest spożyć około 900 – 1350ml wody na każdy utracony w trakcie treningu kilogram masy ciała, najlepiej w ciągu pierwszej godziny), to nie należy przesadnie popijać posiłków, gdyż może to wpłynąć negatywnie na procesy trawienne. Osoby, którym zależy na przyroście muskulatury mogą pomyśleć o deserze, może to być np. smoothie lub koktajl mleczno-owocowy.