Kortyzol a kompozycja sylwetki

Pomimo tego, iż kortyzol jest hormonem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu, to w praktyce większość pojawiających się w rozmaitych artykułach informacji na jego temat, zazwyczaj stawia go w niekorzystnym świetle. Spowodowane jest to tym, że dość częstym zjawiskiem okazuje się być stan, w którym poziom kortyzolu jest zbyt wysoki, co niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji zwłaszcza dla sportowców i osób chcących poprawić kompozycję sylwetki, ale nie tylko. Warto więc zastanowić się nad tym, w jaki sposób skutecznie obniżyć poziom tego hormonu.

Przeczytaj koniecznie:

Orzechy na stres

 

Inne aspekty zdrowotne

Dodatkowo warto dodać, iż kortyzol nasila proces uwalniania wapnia z  kości, co może prowadzić do osteoporozy. Hormon ten, jeśli uwalniany jest w zbyt dużych ilościach, zwiększa również wchłanianie zwrotne jonów sodowych i nasila wydalanie jonów potasowych. Efektem tego są rozmaite zaburzenia elektrolitowe, zatrzymanie płynów i niekiedy także obrzęki oraz – co logiczne - wzrost ciśnienia tętniczego, które wynika nie tylko z zaburzonej równowagi podstawowych elektrolitów, ale także ze zwiększonej wrażliwości ścian naczyń krwionośnych na działanie czynników obkurczających mięśniówkę. skutkującej zwiększeniem oporu naczyniowego. Nadmiar kortyzolu osłabia także działanie układu immunologicznego, co sprzyja infekcjom różnego typu.

Kto jest narażony na nadmiar kortyzolu?

Wyłączając jednostki chorobowe takie jak zespół Cushinga czy wybrane postacie nowotworów, nadmiar kortyzolu może być także skutkiem niehigienicznego trybu życia. Zwiększenie poziomu tego hormonu notuje się m.in. u osób żyjących w permanentnym stresie, bagatelizujących kwestię
odpowiedniej równowagi pomiędzy aktywnością zawodową (i realizacją innych zobowiązań), a odpoczynkiem i relaksem. Do wzrostu poziomu kortyzolu doprowadzić może również ciągłe niedosypianie. Już zaledwie jedna „zarwana noc” skutkuje z jednej strony mniejszą odpornością na działanie czynników stresowych, a z drugiej – wzrostem wydzielania kortyzolu.

Dość banalnym aczkolwiek istotnym czynnikiem wpływającym dodatnio na produkcję kortyzolu jest zbyt forsowny trening. Osoby, które ćwiczą zbyt dużo, zbyt intensywnie, nie zostawiając sobie odpowiedniej ilości czasu na regenerację, często doświadczają przykrych następstw związanych z nadmiernym poziomem tego hormonu. Podobnie wygląda w przypadku osób odchudzających się. Zwłaszcza tych, które stosują ekstremalne rozwiązania żywieniowe: bardzo niskokaloryczne, ubogo w składniki odżywcze pokarmy,  połączone z morderczym treningiem. Tutaj sytuacja jest o tyle złożona, że wzrost poziomu kortyzolu okazuje się być czynnikiem ograniczającym efektywność podejmowanych działań, mających na celu redukcję tkanki tłuszczowej. Zwiększa to chęć na „przykręcenie śruby”,
polegające na obniżeniu kaloryczności diety, co znowu w następstwie podnosi poziom kortyzolu.

I tak błędne koło się zamyka, a uzyskiwane efekty są zdecydowanie niewspółmierne do włożonego wysiłku.

Podsumowanie

Przedstawione powyżej dane to oczywiście wycinek fizjologicznych następstw związanych z aktywnością kortyzolu. Zagadnienie to będę omawiał szerzej w kolejnych artykułach. Odnosząc się jedynie do treści niniejszego opracowania można powiedzieć, że kortyzol, choć jest nam absolutnie
niezbędny do mobilizacji w stanach stresowych, niekiedy może stać się naszym wrogiem, sprzyjając rozpadowi tkanki mięśniowej i wywołując problemy z wrażliwością insulinową. Problem nadmiaru kortyzolu może natomiast dotykać szczególnie często osoby bardzo aktywne fizycznie i odchudzające się, a także żyjące w permanentnym stresie. Istnieje więc pilna potrzeba podjęcia odpowiednich starań mających na celu wyrównanie poziomu tego hormonu do wartości optymalnych dla zdrowia. O tym więcej jednak w kolejnych artykułach.