Dlaczego jestem gruby, dlaczego jestem gruba?

Niektóre osoby borykające się z nadwagą doskonale znają przyczyny swoich problemów - po prostu jedzą zbyt dużo śmieciowego jedzenia. Są jednak ludzie, którzy starają się, jak mogą - walczą ze swoją tkanką tłuszczową, jednak mimo wszystko nadal nie są zadowoleni z efektów lub nie udaje się im je ich utrzymać. Dlaczego tak się dzieje?

1. Łaknienie jedzenia to nie tylko problem w Twojej głowie. Jest ono częściowo spowodowane tym, co dzieje się w Twoim brzuchu. Twoje jelita to miejsce bytowania bakterii, zarówno tych złych i tych dobrych. Problem pojawia się, gdy Twoja dieta składa się głównie ze słodyczy i fast foodów, które stanowią pożywkę dla “złych” bakterii. Wówczas to one dominują w Twojej florze jelitowej i zaczynają domagać się więcej jedzenia, które stanowi dla nich pożywkę. Jest tylko jeden sposób, by przerwać to błędne koło. Przestań dokarmiać “złe” bakterie tym, czego one chcą, a w zamian jedz więcej zdrowego, nieprzetworzonego jedzenia, by dać pożywkę “dobrym” bakteriom. Na początku na pewno będzie ciężko, możesz czuć się pozbawiony przyjemności, ale w końcu zamieni się to w nawyk. “Złe” bakterie zostaną zagłodzone, dominację przejmą “dobre” bakterie, a Ty będziesz chcieć jeść coraz więcej zdrowego jedzenia.

2. Jedzenie fast foodów ma ogromny wpływ na ośrodek nagrody w mózgu, co powoduje, że z czasem, aby odczuć taką samą przyjemność z jedzenia tych samych niezdrowych rzeczy, musimy zjadać ich coraz więcej. Co więcej, zdrowe jedzenie wydaje się wówczas mniej atrakcyjne. Są ludzie, którzy potrafią jeść odrobinę “złego” jedzenia, ale nadal zachowują fundamenty złożone ze zdrowej żywności – i to jest w porządku. Niestety dla większości osób wprowadzanie produktów rekreacyjnych do diety, otwiera bramy do pochłaniania ogromnych ilości przetworzonego jedzenia.

Jak to naprawić? Myśl z wyprzedzeniem, planuj to, co masz zamiar zjeść. Jeśli wiesz, że jeden czips spowoduje zjedzenie całej paczki naraz, lepiej zjeść jabłko. A jeśli masz wielka ochotę na chipsy i nie potrafisz z nich zrezygnować, kup najmniejsze opakowanie, jakie znajdziesz w sklepie.

Niezdrowe, przetworzone jedzenie jest bardziej kuszące  dla tych, którzy jedzą je regularnie i dla tych, którzy właśnie zaczęli go unikać. Nie będzie już dla Ciebie tak kuszące, gdy przyzwyczaisz swój organizm do odżywiania go nieprzetworzonymi produktami.

3. Wiele osób mówi, że nigdy nie pójdzie w ślady rodziców. Wiele osób jednak ostatecznie tak właśnie kończy. Jeśli dorastałeś w domu wśród osób miłujących fast-foody, słodycze, palących papierosy, nadużywających alkoholu, przesiadujących całymi dniami na kanapie, musisz być niezwykle wytrwały i sumienny, żeby wygrać z zakorzenionymi głęboko przyzwyczajeniami. Doświadczenia i wybory życiowe mogą zostać przekazane na potomstwo, jeśli więc rodzice pili, palili i siedzieli na kanapie, możliwe jest, że odziedziczyłeś po nich sporo więcej, niż kolor włosów i wzrost.

Najlepiej unikać wówczas kupowania produktów, które przypominają nam o dzieciństwie i wywołują nostalgię - słodkie serki homogenizowane, kakao z cukrem w proszku, słodzone mleko, batoniki. 

4. Zwiększ masę mięśniową po to, by schudnąć.

Może trudno w to uwierzyć, ale wiele osób, nawet mężczyzn, boi się trenować tak, aby przytyć, nabrać masy mięśniowej. Zyskanie 10 kg mięśni i zgubienie 10 kg tłuszczu to zero progresu na wadze, a jednak bardzo zmienia się skład ciała!

Nie myśl jedynie o liczbie widocznej na wadze, pomyśl o masie mięśniowej, która potrzebuje znacznie więcej energii, niż tkanka tłuszczowa. Więcej mięśni=większe zapotrzebowanie energetyczne=więcej jedzenia może zostać zjedzone bez wyrzutów sumienia.

5. Wiele osób chcąc schudnąć, myśli – zacznę od jutra. Zaraz potem zajada się ciastkami, frytkami i pizzą – przecież trzeba pożegnać się z tymi pysznościami przed straszną redukcją. Po pierwsze, może wydawać się, że bez lodów czy ciasteczek życie będzie mało przyjemne i męczące. Może jednak warto znaleźć sobie jakieś inne zajęcie, a przyjemności nie szukać jedynie w jedzeniu? Nie traktuj jedzenia, jako nagrody ani pocieszenia, nie podchodź do spożywania posiłków zbyt emocjonalnie.

Po drugie, kto powiedział, że redukcja musi oznaczać całkowite wykluczenie wszystkich produktów, które lubimy? Nie o to chodzi, by się katować, ale o to, by stopniowo zmieniać swoje nawyki. W przemyślanej diecie może znaleźć się miejsce na włączenie produktów rekreacyjnych.

6. Wiele osób czyta różne informacje w Internecie, w gazetach, i zdaje się mieć rozpracowane wszystkie tajniki dobrej diety. Jednak nigdy nie przechodzą od teorii do praktyki, ponieważ wydaje im się, że żeby zacząć trzeba mieć przynajmniej doktorat z dietetyki i mnóstwo doświadczenia.

Zamiast wszystko komplikować i robić z diety fizykę kwantową, lepiej zacząć od prostych zmian.

Jak możesz stopniowo zmienić swoje nawyki, żeby się lepiej odżywiać? Zacznij od ograniczenia słodkich napojów, jedz więcej warzyw, zrezygnuj z niezdrowych przekąsek, przestań słodzić kawę i herbatę. Opanuj małe zmiany, a dopiero potem idź na głęboką wodę i zmieniaj kolejne rzeczy.

7. Po drugiej stronie są ci, którzy wymyślają swoje własne strategie żywieniowe bez potwierdzenia w jakimkolwiek  naukowym źródle. Pięciocentymetrowe kanapki z masłem orzechowym - bo orzechy mają białko! Picie piwa codziennie - bo przecież jest izotonikiem i ma mnóstwo wartości odżywczych. Całkowite wykluczenie węglowodanów, bo są złe i tuczą. Eliminacja mięsa, bo taka właśnie panuje moda.

Zamiast sięgać po dziwne i niczym nie poparte rozwiązania, wystarczy zapisywać, to co zjadamy i śledzić, co się dzieje z naszą wagą. Czy to działa? Jeśli tak, to kontynuujmy, jeśli nie, to zobaczmy, co możemy zmienić. Może polewasz zbyt dużo oliwy na swoją sałatkę? Może smażysz kurczaka na dużej ilości tłuszczu, podczas gdy wystarczy lekko posmarować tłuszczem patelnię?

8. Oglądanie telewizji może zrujnować Twoją dietę.

Oglądanie telewizji to bardzo popularna rozrywka, a jeszcze częściej, dla uprzyjemnienia seansu fajnie jest coś przekąsić. W taki sposób nagle i nie wiadomo kiedy zjadamy opakowanie lodów albo worek orzechów. Telewizję oraz filmy można oglądać również bez przekąsek, a sam fakt nadmiernego siedzenia przed telewizorem zabiera czas, który można poświęcić na przykład na spacer i dodatkowe zwiększenie pozatreningowej aktywności fizycznej. Zostaw telewizję na weekend i nie oglądaj programów, które nie mają wartości edukacyjnej, tylko zabierają Twój czas i rujnują Twoją dietę.

Jeśli musisz coś chrupać w trakcie oglądania telewizji, sięgnij po świeże warzywa, np. marchewki, lub przygotuj chipsy sam.

9. Niektórzy potrzebują struktury i planu, którego muszą przestrzegać, żeby działać i notować progres. Dla innych jednak, zbyt sztywny schemat może powodować problemy zamiast pomagać. Zbyt dużo ograniczeń spowoduje, że szybko się poddadzą i zniechęcą. Trzeba znaleźć złoty środek. Na początek nie narzucaj sobie zbyt ścisłego i rygorystycznego planu.

10. Nie patrz na to, co jedzą i jak wyglądają inni. To, że Twój kolega je wszystko, co chce i ile chce i jest szczupły, nie oznacza, że Ty możesz robić dokładnie tak samo. Nigdy nie używaj czyichś złych nawyków żywieniowych, jako wymówki do jedzenia śmieciowego jedzenia. Być może widzisz tylko, jak Twój kolega je przy Tobie, nie widzisz, jak wyglądają jego pozostałe posiłki, nie widzisz, jak pracuje w ciągu dnia, jak ciężko trenuje i ile zużywa kalorii poza treningiem. 

Podsumowując

Zdrowe jedzenie nie musi być super restrykcyjną dietą, a samo odżywianie nie jest fizyką kwantową. Wystarczy powoli wprowadzać dobre zmiany, takie jak: zamianę niezdrowych przekąsek na owoce, dodanie porcji warzyw do każdego posiłku, wyeliminowanie nadmiaru alkoholu, spędzanie więcej czasu na świeżym powietrzu zamiast siedzenia na kanapie, a także planowanie i przygotowywanie posiłków z wyprzedzeniem. Dopiero, gdy ten etap masz za sobą, sięgaj dalej.