Indywidualny plan

Dietetyczny

Indywidualny plan

Treningowy

Indywidualny plan

Dieta + Trening

Opieka dietetyka i trenera Już od

Plan dieta + trening 29,99 zł/mies.

Opieka dietetyka Już od

Plan dietetyczny 26,66 zł/mies.

Opieka trenera Już od

Plan treningowy 23,33 zł/mies.

Plany dieta i trening
{{$parent.show_arts ? 'Artykuły' : 'Baza wiedzy'}}
Sklep

Dieta odchudzajaca, a kwestia smakowitości posiłków - wprowadzenie do tematu

Dieta odchudzajaca, a kwestia smakowitości posiłków - wprowadzenie do tematu
Jedzenie to nie tylko akt spożycia pokarmu ukierunkowany na dostarczenie energii i składników odżywczych, których potrzebuje organizm, ale także przyjemność. Zazwyczaj najchętniej jadamy te potrawy, które najbardziej nam smakują. Analogicznie też produktów i potraw, których nie lubimy raczej unikamy, a jeśli przy jakiejś okazji przyjdzie nam je spożywać, raczej nie prosimy o dokładkę. Powyższe kwestie wydają się na tyle oczywiste, że na co dzień nie zawracamy sobie nimi głowy, a szkoda, bo mogą mieć one duże znaczenie dla naszej sylwetki zarówno w kontekście prewencji nadwagi i otyłości, jak i w ramach programów ukierunkowanych na zmniejszenie masy ciała.

Dlaczego lubimy to co lubimy?

Jest taka niepisana zasada, która mówi, że o gustach się nie dyskutuje. Założenie to sugeruje, że kwestia upodobań, w tym również tych kulinarnych, ma charakter indywidualny i nie podlega obiektywnej weryfikacji. Mimo to jednak, są pewne cechy charakterystyczne, które najczęściej posiadają produkty żywnościowe i potrawy lubiane przez nas szczególnie. Przed omówieniem owych cech warto jednak zwrócić uwagę na pewne uwarunkowania fizjologiczne leżące u podłoża naszych kulinarnych upodobań. Otóż konsumpcji niektórych pokarmów towarzyszy wyraźnie odczuwana przyjemność. Związane jest to z wpływem substancji zawartych w jedzeniu na układ nagrody, mieszczący się w mózgu.

Układ nagrody – czym jest i jaką rolę spełnia?

Układ nagrody, zwany także ośrodkiem przyjemności, stanowi zbiór struktur mózgowych wykształconych w toku ewolucji w celu zwiększania prawdopodobieństwa utrwalania się zachowań i reakcji korzystnych dla organizmu. Proces „utrwalania” zachodzi dzięki temu, że ich wykonywanie, bądź też stan następujący po nich, wiążą się z przyjemnymi odczuciami. Ośrodek ten jest częścią układu limbicznego. Tworzony jest przez brzuszne pole nakrywki, w którym obecne są ciała komórkowe neuronów dopaminergicznych oraz przez jądro półleżące, do którego neurony te wysyłają swoje wypustki. Stymulowany jest on także przez sygnały z ciała migdałowatego. W czasach współczesnych intensywne stymulowanie układu nagrody w mózgu prowadzić może do rozwoju uzależnień.

Nagradzające jedzenie

Spożywaniu produktów i potraw o wysokiej smakowitości towarzyszy uczucie przyjemności, które skłania do kontynuowania konsumpcji pomimo braku uczucia głodu. Powyższy efekt powiązany jest z wpływem wybranych pokarmów (a dokładnie składników w nich zawartych) na układ nagrody. Efekt ten dotyczy przede wszystkim żywności wysoko przetworzonej, która charakteryzuje się wysoką smakowitością, co wynika z umiejętnego łączenia czynników żywieniowych potęgujących przyjemne wrażenia towarzyszące konsumpcji.

Ryzykowne łączenie smaków

Co ciekawe owe wrażenia są szczególnie przyjemne w przypadku pokarmów łączących w sobie bodźce smakowe wynikające z zestawień smaków, które w przyrodzie nigdy nie występują razem. Mowa tutaj np. o połączeniu smaku słodkiego z tłuszczem. Mamy ewolucyjnie wykształconą słabość do produktów słodkich jak i do produktów zawierających tłuszcz. Trudno jednak znaleźć naturalny produkt żywnościowy, który stanowi połączenie słodkich węglowodanów i tłuszczu. W sklepie spożywczym znajdziemy takich artykułów sporo… Podobnie wygląda sytuacja w przypadku pokarmów zarazem słonych i posiadających posmak związany z intensywną obróbką termiczną oraz towarzyszący temu smak umami. Tak „zaprojektowane” produkty żywnościowe nabywają wręcz uzależniających właściwości.

Utrwalanie i powtarzanie

Problem uzależnienia od współczesnej żywności wysokoprzetworzonej pogłębiany jest przez fakt, iż pokarmy te charakteryzują się dość typową dla siebie i powtarzalną smakowitością. Za każdym kolejnym kontaktem z tego typu pokarmami powtarzana jest ekspozycja na ten sam, specyficzny bodziec, dający te same przyjemne doznania, podobnie jak ma to miejsce w przypadku określonego narkotyku. Dzięki tym uwarunkowaniom od jedzenia możemy się po prostu uzależnić. Niekoniecznie jest to nałóg w ujęciu klinicznym, ale spełnia definicję uzależnienia.

Kontakt z pokarmami, do których mamy “szczególną słabość” powoduje, że tracimy kontrolę nad ich spożyciem. W efekcie otwierając paczkę ptasiego mleczka dosłownie zerujemy niemal półkilogramowe opakowanie dostarczając dawki kalorii, której nie bylibyśmy w stanie spożyć np. z ryżu, wołowiny, malin czy jajek.

Jeść czy unikać?

Mając na uwadze opisane powyżej zależności można dojść do wniosku, że chcąc utrzymać kontrolę nad spożyciem energii korzystnie byłoby wyeliminować z diety produkty, które szczególnie lubimy. Cóż, z pewnością nie byłby to zły pomysł, gdyby nie fakt, że ograniczając smakowitość posiłków, wykluczając z nich szczególnie lubiane pokarmy, zaczynamy mieć coraz większą ochotę na to, by zjeść coś spoza ustalonej diety. Innymi słowy zwiększamy w ten sposób ryzyko podjadania. Problem jest więc złożony i powinien zostać rozpatrzony w szerszym i zarazem indywidualnym kontekście. To zagadnienie zostanie omówione w kolejnej części artykułu, poruszającej aspekty praktyczne manipulacji smakowitością diety.