Brak czasu i chęci na przygotowanie posiłku, co zrobić?

To normalne, gdy od czasu do czasu zdarzają się sytuacje utrudniające przygotowywanie wartościowych posiłków. Czy to chandra czy niespodziewane losowe wydarzenia, mieć na uwadze trzeba fakt, iż okazjonalnie mogą się tego typu sytuacje przydarzyć. Co zrobić w takiej sytuacji, by nie wpłynąć negatywnie na wygląd sylwetki i wypracowane w pocie czoła efekty?

Przeczytaj koniecznie:

Dlaczego jedzenie powinno być smaczne?

Po pierwsze: zapanuj nad stresem!

W każdej sytuacji, jak również w tej, gdy zmuszeni jesteśmy wyłamać się z przyjętych zasad, warto zachować zdrowy rozsądek i zimną krew. Mało tego, nadmierne zdenerwowanie, napięcie i poczucie paniki, mogą o wiele bardziej zaszkodzić zdrowiu i sylwetce niż okazjonalne wyłamanie się z planu. Dobrze mieć poczucie, że panuje się nad sytuacją, a zaistniałe okoliczności warto potraktować jako kolejne wyzwanie na drodze do osiągnięcia upragnionych rezultatów.

Po drugie: nie ulegaj pokusom!

Niespodziewane okoliczności bardzo często traktowane bywają jako wymówka – oto nie z naszej winy zdarzyły się okoliczności, usprawiedliwiające brak sensownego posiłku, a w konsekwencji nielimitowane obżarstwo kiepskim jakościowo jedzeniem, typu wyroby cukiernicze czy słodycze. Jest to moment, w którym wykorzystać można zdobytą wiedzę na temat racjonalnego odżywiania i zaimprowizować posiłek, nie wyłamujący się zbytnio z reżimu wdrażanej diety. Choć to trudne, to nie jest przecież niemożliwe. To ważne, by nadto się nie przegłodzić, bo później zapanowanie nad apetytem na słodkości – szczególnie dla osób z nadmiarem tkanki tłuszczowej, może być bardzo trudne do opanowania.

Po trzecie: zaimprowizuj!

Może okazać się, iż konkretny posiłek nam wypadnie. Nie zdążyliśmy go przygotować, został zjedzony przez współlokatora, zgubiony w autobusie, etc. W takiej sytuacji warto sięgnąć po produkty nie wymagające obróbki termicznej lub wymagające minimalnego wkładu pracy. Poza domem można ratować się migdałami lub innymi orzechami, odżywką białkową, owocem, kupionym w spożywczaku naturalnym nabiałem. W domu dodatkowo przygotować z wyżej wymienionych składników można szybki koktajl.

Po czwarte: zjedz na mieście!

Okazjonalne spożycie posiłku na mieście, w restauracji, nie musi wiązać się ze zrujnowaniem zdrowia i wypracowanej sylwetki. Warto jednak zachować umiar i wybierając potrawy, kierować się nie tylko preferencjami smakowymi, ale również mieć na uwadze założenia zdrowego odżywiania. Warto zatem wybrać mięso/rybę/owoce morza – najlepiej w jednym kawałku (nie zmielone), bez panierki, korzystnie pieczone, parowane, grillowane. Do tego dodatek gotowanych ziemniaków, ryżu, kaszy oraz konkretna porcja świeżych lub gotowanych warzyw, bez zbędnych dodatków i udziwnień. Należy zwrócić uwagę na zamawiane napoje i raczej trzymać się tych bezkalorycznych, by niepotrzebnie nie podbijać dobowego bilansu kalorycznego (szczególnie, gdy jesteśmy w trakcie redukowania zbędnej tkanki tłuszczowej). Odpuścić można też sobie deser, dodatki typu białe makarony i białe pieczywo, tłuste sery oraz sosy. Tego typu okazja może stanowić także inspirację do wzbogacenia dotychczasowego menu o dodatkowe pozycje, podpatrzone u profesjonalnych kucharzy, odtworzone później w warunkach domowych i odpowiednio dopasowane do obowiązującego bilansu.

Podsumowanie

W trakcie stosowania diet ukierunkowanych na osiągnięcie konkretnych celów, mogą zdarzyć się okoliczności, uniemożliwiające przygotowanie wartościowych posiłków. O ile przypadki te będą miały charakter incydentów, nie wpłyną znacząco na efektywność naszych starań. Warto potraktować je jako wyzwanie i nie tracić zdrowego rozsądku.