Odchudzanie a problemy z zajściem w ciążę

O tym, że nieumiejętne odchudzanie, polegające na stosowaniu przesadnie niskokalorycznych diet, może nieść za sobą negatywne konsekwencje dla kobiecego (i nie tylko kobiecego) organizmu wiedzą dziś chyba wszyscy. Niestety mało kto zdaje sobie sprawę, jak dotkliwe mogą być to skutki. Aspekt niechcianych następstw wynikających z nieumiejętnego odchudzania przedstawiany bywa często w powierzchownej formie, w ramach której wspomina się jedynie o „spowolnieniu metabolizmu” czy „utracie mięśni”, co nie przemawia wystarczająco mocno do wyobraźni. Tymczasem w praktyce nieodpowiedzialne podejście do redukcji tkanki tłuszczowej może prowadzić do zaburzenia funkcji rozrodczych. W niektórych wypadkach mogą być to skutki trwałe!

Przeczytaj koniecznie:

Dlaczego warto ćwiczyć w czasie ciąży?

Dlaczego niskokaloryczna dieta wpływa na funkcje rozrodcze?

Cokolwiek byśmy sobie nie myśleli na temat mechanizmów rządzących naszym organizmem, to w istocie rzeczy są one genialne. Dotyczy to również regulacji funkcji rozrodczych, które w dużej mierze uzależnione są od sposobu odżywiania, w tym przede wszystkim od spożycia… nie, nie tłuszczu – jak głoszą niektórzy „postępowi” specjaliści, a od spożycia energii ogółem. Koszt energetyczny całej ciąży może sięgać 80 000 kcal. To naprawdę sporo. W sytuacji, w której organizm „odczuwa”, że dostępność energii z pożywiania jest niska (a żadne zwierzę na ziemi nie ogranicza celowo spożycia energii by schudnąć – jak robią to ludzie), po prostu wyłącza funkcje reprodukcyjne. Skutkiem tym w szczególności zagrożone są aktywne fizycznie i odchudzające się intensywnie kobiety.

FHA czyli brak miesiączki typu funkcjonalnego

Brak miesiączki typu funkcjonalnego (w skrócie FHA – z ang.: functional hypothalamic amenorrhoea), to przypadłość która w szczególności dotyka sportsmenki dyscyplin, w których obowiązują kategorie wagowe, jak i coraz częściej – kobiety trenujące rekreacyjnie, dla własnej satysfakcji, ale – w celach sylwetkowych. Problem wiąże się z zaburzeniem pulsacyjnego wydzielania gonadoliberyny (GnRH) przez podwzgórze i będące jego konsekwencją obniżenie produkcji hormonu luteinizującego (LH) i fulikulotropowego (FSH) przez przysadkę. O ile GnRH pobudza przysadkę, to produkowane przez nią LH i FSH wpływają bezpośrednio na jajniki – jeśli ich wydzielanie jest zbyt niskie, endokrynne funkcje jajników ulegają osłabieniu i dochodzi do spadku poziomu estrogenu, a także w końcu – do zaniku miesiączki.

Skąd się bierze FHA?

Regulacja funkcji rozrodczych u kobiet jest bardzo skomplikowana, nie ma sensu omawiać jej w szczegółach, bo byłoby to bardzo czasochłonne, warto jednak mieć świadomość, że w procesach regulacyjnych biorą udział hormony, które także uczestniczą w regulacji gospodarki energetycznej. Jednym, z takich hormonów jest leptyna, która opisana została w osobnym opracowaniu, dostępnym po kliknięciu poniższego linku:

http://potreningu.pl/articles/3082/mechanizm-dzialania-i-odchudzajace-wlasciwosci-leptyny

Leptyna jest hormonem, który informuje mózg o dostępności energii. Oprócz leptyny w regulacji funkcji reprodukcyjnych biorą także udział hormony takie jak grelina, a także neuropeptyd Y i, odkryta w roku 2003, kisspeptyna. Grelina, zwana hormonem głodu, także bierze udział w przesyłaniu informacji dotyczących dostępności energii i pobudzaniu mechanizmów, mających na celu zwiększenie poboru pokarmu.  Mając te dane na uwadze łatwo zrozumieć, że parametry rozrodcze i energetyczne są ze sobą powiązane. I faktycznie tak jest. Pewne znaczenie w tej materii mają także najprawdopodobniej:

  • aktywność fizyczna,
  • niski poziom tkanki tłuszczowej,
  • niedobór snu.

Tym niemniej jednak to właśnie niska podaż energii z pożywieniem jest czynnikiem kluczowym, którego wpływ na rozwój FHA jest najlepiej udowodniony i nie budzi na dziś dzień wątpliwości.